Polacy zajęli piąte miejsce w konkursie drużynowym w Planicy. Zmagania zakończyły się po pierwszej serii z powodu złych warunków pogodowych. Dawid Kubacki jako jedyny z biało-czerwonych nie przekroczył granicy 200 metrów, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją fanów w mediach społecznościowych.
Trening przed kwalifikacjami do konkursu indywidualnego w Planicy przyniósł ze sobą groźnie wyglądający wypadek. Siergiej Tkaczenko, skoczek narciarski reprezentujący Kazachstan, zanotował groźnie wyglądający upadek. Sportowiec próbował się ratować, ale z impetem wbił się w zeskok.
Niedziela (17 marca) to intensywny dzień dla skoczków narciarskich. Po 11:00 odbył się jeden konkurs indywidualny, a o 15:30 rozpoczął się drugi. Wszystko to przez wczorajsze warunki pogodowe, które uniemożliwiły przeprowadzenie pierwszych zawodów. W godzinach okołopołudniowych skakali polscy skoczkowie, w tym Dawid Kubacki, który osiągnął jeden z najgorszych wyników w całej stawce.
Dawid Kubacki często wchodzi w interakcje z przedstawicielami mediów a także sam udziela się na portalach społecznościowych. Po ponad dwumiesięcznej przerwie od regularnego postowania na social mediach, Kubacki zwrócił się do fanów.
W środowe popołudnie odbył się konkurs z cyklu Raw Air w Trondheim. Po raz pierwszy w tym sezonie, każdy ze startujących polskich skoczków zakwalifikował się do drugiej serii. Cały konkurs wygrał Stefan Kraft.
Po weekendowej rywalizacji w ramach turnieju Raw Air w Oslo, skoczkowie przenieśli się na obiekt w Trondheim. Polacy nie zaprezentowali się z dobrej strony i zajęli dalekie miejsca w stawce. Zwycięzcą konkursu został Ryoyu Kobayashi.
Thomas Thurnbichler jest trenerem polskiej kadry skoczków narciarskich od 2022 roku. Zastąpił on na tym stanowisku Michala Doleżala. Z powodu średnich występów jego podopiecznych, szukani są winni zaistniałej sytuacji. W Thurnbichlera uderzył ostatnio były trener Dawida Kubackiego, Józef Jarząbek.
Niewiarygodne sceny na niedzielnych zawodach Pucharu Świata w Oslo. Norweżka Eirin Maria Kvandal zwyciężyła w konkursie, ale nie obyło się bez kontrowersji. Kvandal otrzymała dodatkowe 6,4 punktu za obniżoną belkę, co wywołało wściekłość wśród Słoweńców.
Kamil Stoch ma za sobą nieudany weekend Pucharu Świata w Oslo. Polak odniósł się do swojego wyniku poprzez media społecznościowe.
Trener polskiej kadry skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler podjął stanowczą decyzję wobec Dawida Kubackiego. Polak nie wystartuje w zbliżających się konkursach Pucharu Świata w Lahti. - W pełni rozumiem, że jest wielkim wojownikiem i zawsze chce rywalizować, ale podjąłem taką decyzję, a on ją zaakceptował - przekazał Thurnbichler.
Bardzo niebezpiecznie wyglądający upadek zaliczył w niedzielę 25 lutego Dawid Kubacki. Polak podczas swojego kwalifikacyjnego skoku na obiekcie mamucim w Oberstdorfie runął na ziemię z dużej wysokości. Kibice wstrzymali oddech.
Dramatyczne informacje płyną z Willingen, gdzie lada chwila rozpocznie się konkurs indywidualny Pucharu Świata. Jeden z dziennikarzy obecnych na miejscu donosi, że doszło do wypadku, na skutek którego organizatorzy podjęli decyzję o przerwaniu ceremonii otwarcia. Wiemy, co się stało.
Dawid Kubacki i Marta Kubacka w ubiegłym roku zmagali się z poważnymi problemami, związanymi z nagłym pogorszeniem się stanu zdrowia żony skoczka narciarskiego. Na szczęście, lekarzom udało się uratować życie młodej mamy i obecnie jej życiu nie grozi już niebezpieczeństwo. Dawid Kubacki postanowił opowiedzieć o kulisach dnia, w którym doszło do dramatu.
Bieżący sezon w Pucharze Świata nie jest zbyt udany dla polskich skoczków. Prawdziwym wybawieniem dla podopiecznych Thomasa Thurnbichlera miałby być zawody na polskiej ziemi. Niestety, ale “Biało-Czerwoni” w dalszym ciągu nie wskoczyli na optymalne obroty, co mocno irytuje rodzimych fanów. Opiekun kadry ogłosił kadrę na zmagania w Zakopanem. Decyzje austriackiego szkoleniowca mocno rozczarowały opinię publiczną.
Marta Kubacka powitała Nowy Rok w kiepskim nastroju. Wszystko przez zachowanie nieznajomego, który przedłużył sylwestrową zabawę o blisko dwie doby. Nagranie żony skoczka obiega media społecznościowe lotem błyskawicy.
Trwa noworoczny konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. W dzisiejszych zmaganiach bierze udział czterech reprezentantów Polski. Niestety nie wszyscy zameldują się finale konkursu. Oto wyniki po pierwszej serii.
Kilka dni temu gruchnęła wiadomość o chorobie Dawida Kubackiego, która uniemożliwiłaby mu start w mistrzostwach Polski, gdyby te odbyły się zgodnie z planem. Zaniepokojeni kibice z niecierpliwością oczekiwali na nowe informacje o stanie zdrowia polskiego skoczka. Tuż przez zbliżającym się wielkimi krokami Turniejem Czterech Skoczni głos zabrał w tej sprawie lekarz kadry naszych skoczków.
Co tu dużo mówić? Polscy skoczkowie prezentują się w tym ostatnio wyjątkowo mizernie, a przecież przed nimi najważniejsze konkursy w sezonie. Zanim jednak zobaczymy ich podczas Turnieju Czterech Skoczni, rzutem na taśmę przed świętami nasi zawodnicy zawalczą jeszcze w Zakopanem o tytuł mistrza Polski. Niestety, na belce startowej nie zobaczymy wszystkich naszych orłów, o czym poinformował na kilka godzin przed startem rozgrywek trener Thomas Thurnbichler. Dwaj czołowi sportowcy musieli wycofać się z zawodów z powodu poważnej niedyspozycji.
Dawid Kubacki to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych polskich sportowców. Polski skoczek razem ze swoją żoną Martą mieszkają w domu na Podhalu, w rodzinnej miejscowości sportowca – Szaflarach. Wnętrze ich posiadłości urządzone jest raczej minimalistycznie, ale w odpowiednim klimacie. Duże wrażenie może robić widok z okna, którym chwaliła się Kubacka.
W niedzielę 10 grudnia w Klingenthal odbywał się kolejny konkurs w ramach aktualnego sezonu Pucharu Świata. Polscy skoczkowie, którzy w sobotę 9 grudnia pokazali całkiem niezłą formę, tym razem zawiedli. Najlepszy z biało-czerwonych okazał się Piotr Żyła, który zajął 22. miejsce.
Puchar Świata w Klingenthal przyniósł przełom dla polskich skoczków, którzy osiągnęli najlepszy wynik w aktualnym sezonie. Po pierwszej serii skoków Piotr Żyła znalazł się w pierwszej dziesiątce. Niestety, finałowa seria dała biało-czerwonym w kość.
Ostatnie tygodnie nie były zbyt udane dla polskich skoczków. Powodów do zadowolenia nie miał również Thomas Thurnbichler, który przez spore grono kibiców stał się główną twarzą fatalnej formy “Biało-Czerwonych”. W Klingenthal coś się jednak odmieniło i Dawid Kubacki i spółka wrócili do relatywnie przyzwoitych skoków. Tuż po piątkowych kwalifikacjach opiekun naszej kadry wyjawił, co mogło mieć wpływ na poprawę wyników.
Po wielu miesiącach od czasu, gdy rodzina Dawida Kubackiego przechodziła trudne chwile, skoczek zdecydował się na szczery wywiad. Otwarcie opowiedział w nim o batalii, jaką jego małżonka stoczyła o swoje życie i tym, jakie myśli towarzyszyły mu, gdy czuwał u jej boku. 33-latek nie krył przy tym, że wciąż z wielkim wysiłkiem wraca do wydarzeń sprzed niemal roku. Nic zresztą dziwnego, skoro był czas, gdy w głowie rysował już nawet te najgorsze scenariusze.
Dawid Kubacki jest jednym z liderów kadry w skokach narciarskich i mistrzem świata. Polak mógłby jednak w ogóle nie zdobyć tych osiągnięć, gdyby w dzieciństwie nie wyzbył się jednego lęku. To mogło zupełnie zablokować jego karierę.
Dawid Kubacki i jego żona Marta przeżyli niedawno wyjątkowo trudne chwile. Wszystko przez poważne problemy zdrowotne żony skoczka narciarskiego. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że najgorsze mają już za sobą. Właśnie przekazali radosne wieści.
Dawid Kubacki będzie miał wiele czasu na regenerację - może w spokoju spędzić czas ze swoją rodziną. Chwile wypoczynku rodziny Kubackich udostępniła żona skoczka, Marta. Kobieta pochwaliła się również jednym wyczynem, za co została doceniona przez fanów.
Marta Kubacka lubi chwalić się na Instagramie swoim życiem rodzinnym. Ostatnio zamieściła nowe zdjęcie jednej ze swoich córek. Zobaczyła w niej jednak kogoś innego niż swojego męża. Dała mu jeszcze prztyczka w nos.
Dawid Kubacki znany jest jako jeden z najciężej pracujących polskich skoczków. Na swój sukces musiał zarobić nie tylko talentem, ale również ogromnym wysiłkiem. Podobnie było z wykształceniem. Nic nie przyszło mu łatwo.