Rywalizacja Igi Świątek z Aryną Sabalenką elektryzuje cały tenisowy świat. O ich pojedynkach powiedziano i napisano wiele, tak jak o wzajemnych relacjach tenisistek poza kortem. Ostatnio milczenie na ten temat przerwała psycholog raszynianki, Daria Abramowicz. Kibice nie mieli o tym pojęcia, aż do teraz.
Iga Świątek rozpoczyna swoje zmagania w 2025 roku. Obecnie, wraz z reprezentacją Polski bierze udział w United Cup. Biało-Czerwoni są już po meczach z Norwegią oraz Czechami. Po dzisiejszym pojedynku raszynianki z Karoliną Muchovą wydano komunikat w sprawie naszej najlepszej tenisistki. Polka zapisała się na kartach historii.
Iga Świątek ma na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Tenisistka poprowadziła Polskę do zwycięstwa nad Norwegią podczas meczu tenisowego United Cup. Tuż po zakończeniu zmagań 23-letnia zawodniczka zaliczyła jednak wpadkę podczas wywiadu. Raszynianka szybko postanowiła przyznać się do błędu i przeprosić. Oto szczegóły całego zajścia.
Iga Świątek nieoficjalnie rozpoczęła nowy sezon tenisowy. Tym razem, wraz z reprezentacją Polski w składzie Hubert Hurkacz, Jan Zieliński, Kamil Majchrzak, Maja Chwalińska i Alicja Rosolska bierze udział w United Cup, które odbywa się w Australii. Raszynianka ma już za sobą pierwsze starcie, jednak już walczy w kolejnym. Po swoim pojedynku z Malene Helgo chwyciła za mikrofon i zaskoczyła wszystkich kibiców. Jej słowa poszły w świat.
Minęło już trochę czasu, odkąd w organizmie Igi Świątek wykryto niedozwoloną substancję. O wszystkim dowiedzieliśmy się po czasie, z oficjalnego komunikatu od samej tenisistki. W międzyczasie mogliśmy się również zapoznać z pierwszymi postanowieniami Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), a także producenta zanieczyszczonego leku, który przyjmowała raszynianka. Teraz jednak decyzję w sprawie Igi Światek podjęła Polska Agencja Antydopingowa (POLADA).
Od co najmniej kilku lat Iga Świątek znajduje się na prawdziwym światowym szczycie. Z jednej strony, dzięki temu jest dziś jedną z najsławniejszych sportsmenek na świecie, która zgarnia za swoje występy, a także kontrakty reklamowe krocie. Z drugiej jednak, jej życie prywatne praktycznie nie istnieje. Z niedawnych wypowiedzi raszynianki można było wywnioskować, że jest ona już przemęczona, z powodu przeładowanego kalendarza obowiązkowych zawodów WTA. W tej kwestii, w życiu Świątek zaszła zmiana, do której sama doprowadziła. Opowiedziała o tym na antenie jednego z podcastów, w którym wzięła ostatnio udział.
To już dziś! Iga Świątek rozpoczęła zmagania w ramach United Cup. Tym samym, Polka wkroczyła w nowy sezon 2025. Przed raszynianką postawione zostały nowe wyzwania i cele do zrealizowania, a wszystko to pod kierownictwem nowego trenera, Wima Fissette'a. Przede wszystkim jednak, Świątek będzie chciała odzyskać prowadzenie w rankingu WTA, które straciła na rzecz Aryny Sabalenki. W sprawie tej klasyfikacji, jeszcze przed wyjściem naszej zawodniczki na kort organizacja tenisowa zakomunikowała wszystkim, co następuje.
Reprezentacja Polski lada chwila rozpocznie turniej United Cup, który jest nieoficjalnym początkiem nowego sezonu tenisowego. Wiadomo już, z kim i kiedy zmierzą się nasi tenisiści. Tymczasem, do sieci trafiły nagrania, a w roli głównej była oczywiście Iga Świątek, która spędzała czas z koleżankami i kolegami z kadry. Cały świat mógł zobaczyć, co na godziny przed swoim pojedynkiem zrobiła raszynianka.
Iga Świątek lada chwila wyjdzie na kort, by nieoficjalnie rozpocząć nowy sezon tenisowy. 30 grudnia raszynianka zmierzy się z Norweżką Malene Helgo, w ramach United Cup. Na godziny przed rozpoczęciem pojedynku, w kwestii Igi Świątek dotarły świetne wieści. Organizatorzy potwierdzili, że zawodniczka właśnie otrzymała specjalną nagrodę.
Nie milkną echa zawieszenia dla Igi Świątek po tym, jak w jej organizmie wykryto trimetazydynę, a więc substancję, której spożywanie przez sportowców jest całkowicie zakazane. Wiadomo już jednak, że zażyła ją całkowicie nieświadomie, ponieważ melatonina, którą zażywa raszynianka okazała się zanieczyszczona. Cały czas jednak tenisistka musi mierzyć się z niewygodnymi pytaniami o tę aferę. Ostatnio na konferencji przed United Cup ten temat znów został poruszony. Pierwsza reakcja Świątek była dosyć zaskakująca, jednak za chwilę dosadnie rozwinęła wątek.
Do tej pory sprawę związaną z obecnością niedozwolonych substancji w organizmie Igi Świątek zdążyło skomentować wiele osób związanych ze światem tenisa. To nie tylko eksperci, ale również sami zawodnicy. Niektórzy z nich nie szczędzili słów krytyki czy też oburzenia w kierunku raszynianki. Do tej pory głosu nie zabierała jednak największa rywalka Świątek, a więc Aryna Sabalenka. Białorusinka przerwała jednak milczenie i jasno zakomunikowała, co sądzi o całej tej sytuacji.
Wszyscy pamiętamy, kiedy to Iga Świątek niespodziewanie opublikowała na swoim Instagramie materiał, w którym tłumaczy to, co działo się u niej podczas jej dłuższej nieobecności. Wszystko działo się we wrześniu, kiedy to w jej organizmie wykryto niedozwoloną substancję. Została za to zawieszona, jednak nie to było w tym wszystkim najgorsze. Do tych wydarzeń odniosła się jedna z byłych tenisistek, która wręcz alarmuje w kwestii polskiej tenisistki. Wszystko przed zbliżającym się wielkoszlemowym Australian Open.
Przeżywamy właśnie okres świąt Bożego Narodzenia, a wczoraj wszyscy obchodzący tą uroczystość zasiedli do wigilijnego stołu. Tymczasem jednak docierają do nas niepokojące słowa nt. byłego trenera Igi Świątek, Tomasza Wiktorowskiego. Jak wiemy, ich współpraca zakończyła się na początku października i zdążyło pojawić się wiele spekulacji na temat tego, jakie mogły być kulisy rozstania. Teraz jednak legenda tenisa postanowiła wypowiedzieć się wprost o szkoleniowcu, ostrzegając nawet samą raszyniankę.
Iga Świątek i Aryna Sabalenka od lat królują w kobiecym tenisie. Zawodniczki są najlepszymi rakietami świata, a ich rywalizacja przyciąga i elektryzuje fanów na całym świecie. Relacje obu pań wcześniej nie były zbyt przyjazne, ale już od dłuższego czasu mówi się o ich ociepleniu. Najnowsze nagranie to potwierdza, tenisistki znów to zrobiły.
Zaskakujące doniesienia w sprawie byłego trenera Igi Świątek. Dziennikarze dotarli do informacji, że szkoleniowiec znalazł już sobie nową pracę. Okazuje się, że jego nowa podopieczna ma wiele wspólnego z Polską. Oto szczegóły.
Iga Świątek i Aryna Sabalenka od lat królują w kobiecym tenisie. Zawodniczki są najlepszymi rakietami świata, a ich rywalizacja przyciąga i elektryzuje fanów na całym świecie. Relacje obu pań wcześniej nie były zbyt przyjazne, ale wydaje się, że nastąpił przełom. Wczorajszy gest pod siatką zaskoczył kibiców.
Afera dopingowa Igi Świątek rozgrzała międzynarodową społeczność tenisa. Wielu uważało, że kara dla Polki była bardzo niesprawiedliwa w stosunku do innych przypadków z kobiecego sportu. Taką opinię miała m.in. Simona Halep, która za doping została zawieszona na cztery lata. Wiele razy walczyła o powrót na szczyt, ale dopiero teraz Rumunka dopięła swego i zagra w wielkim turnieju.
Iga Świątek ma za sobą bardzo intensywny rok. Polka rozegrała mnóstwo spotkań i napotkała po drodze wiele przeciwności losu. Po wyczerpującym sezonie udała się na rajskie wakacje, a teraz pochwaliła się zdjęciami z wypoczynku. Te ujęcia zaskoczą wielu fanów.
Ostatni sezon był dla Igi Świątek niezwykle wymagający. Polka rozegrała mnóstwo spotkań, a po drodze zaliczyła także kilka “upadków” i afer. Tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu, WTA zdecydowało się ogłosić ws. raszynianki. Takie słowa od federacji przed nowym rokiem.
Iga Świątek ma za sobą wyjątkowo trudny rok. Polka rozegrała wiele spotkań i przeżyła sporo zawirowań pozasportowych. Teraz raszynianka pochwaliła się nagraniem z siłowni i jak sama przyznała, jedna rzecz wciąż nie jest jej mocną stroną. Ten film podbija sieć.
Choć od ujawnienia afery dopingowej Igi Świątek minęło już kilka tygodni, to wciąż nie ustają echa tej sprawy. Opinia publiczna jest mocno podzielona i niestety zdarzają się również głosy krytyki w stronę Polki. Teraz głos w tej sprawie zabrał legendarny tenisista i wypalił wprost o sytuacji 23-latki.
19 grudnia wystartuje turniej World Tennis League w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam wystąpi Iga Świątek, która zagra w jednej drużynie z Paulą Badosą, Stefanosem Tsitsipasem i Aleksandrem Szewczenko. Początkowo w zespole raszynianki miał być Nick Kyrgios, który po komunikacie Polki ws. wykrycia u niej niedozwolonej substancji zaczął w nią uderzać. Tym razem znów jest głośno o Australijczyku, bowiem zaczął się odgrażać.
Powoli opadają już emocje związane z aferą dopingową, w którą uwikłana została również Iga Świątek. Zanim Polka powiedziała o niej wszystkim, zdążyła już wszystko wyjaśnić, z korzyścią dla siebie. Cały czas jednak kilka słów komentarza można usłyszeć od osób związanych ze światowym tenisem. Teraz milczenie przerwał dyrektor rozgrywek, które są szczególnie ulubione dla raszynianki, a więc Rolanda Garrosa. Guy Forget nie gryzł się w język, mówiąc o aferze dopingowej.
Iga Świątek korzysta z ostatnich dni odpoczynku po zakończonym sezonie tenisowym 2024. W jego trakcie miała ręce pełne roboty, jednak mimo wszystko nie była w stanie obronić pozycji liderki rankingu WTA przed Aryną Sabalenką. Niedługo jednak raszynianka wróci na kort i rozpocznie przygotowania do nowej kampanii. Ostatnio w mediach społecznościowych Świątek i jej psycholog Daria Abramowicz pochwaliły się wspólnym spędzaniem kolacji. Uwagę szczególnie przykuł jeden szczegół.
Iga Świątek miała bardzo nerwową końcówkę sezonu tenisowego 2024. To wszystko przez fakt, że w jej organizmie wykryto trimetazydynę, a więc substancję zakazaną w świecie sportu. Raszynianka zdążyła już wszystko wyjaśnić, dzięki czemu nałożono na nią symboliczną karę zawieszenia. W obliczu całej tej afery tenisiści z całego świata wyrażali wsparcie albo wręcz przeciwnie. Okazuje się, że niedługo Świątek spotka się na korcie z jedną z takich zawodniczek, która całkiem niedawno uderzyła w Polkę. Co więcej, padły również mocne słowa w kierunku trenera Polki, Wima Fissette'a.
Sezon tenisowy 2024 zakończył się już jakiś czas temu. Jak to bywa od kilku lat, w gronie najbardziej wyróżniających się zawodniczek była oczywiście Iga Świątek. Odnotowała ona największą liczbę zwycięskich turniejów, deklasując m. in. Arynę Sabalenkę. W ciągu roku niejednokrotnie popisywała się również świetnymi uderzeniami, na które rywalki nie miały sposobu. Teraz, w czasie podsumowań WTA postanowiło nagrodzić zawodniczki w różnych kategoriach. Oczywiście nie zabrakło nominacji dla raszynianki. W jednej z nich Polka już trzymała kolejne wyróżnienie jedną ręką, jednak została ona jej brutalnie wyrwana.
Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek mniej więcej od połowy października. Razem zdążyli już przeprowadzić niejeden trening, dzięki czemu lepiej się poznali. Już kilkukrotnie w rozmowach z mediami belgijski szkoleniowiec miał okazję chwalić swoją podopieczną za jej grę oraz postawę, choć nie przemilczał także kwestii elementów do poprawy. Ostatnio jednak Fissette wziął udział w sesji szybkich pytań i odpowiedzi. W jednym z nich udzielił odpowiedzi, wywołując burzę. A poszło o konkretne nazwisko.
Iga Świątek osiągnęła już wiele w swojej tenisowej karierze. Z pewnością jest to efekt jej ciężkiej i wytężonej pracy, jednak udział w tym miało również wiele innych osób. Jedną z nich jest jej tata, Tomasz Świątek, który zaszczepił w swojej córce pasję do sportu, a konkretnie do tenisa. Raszynianka może wyrażać także wdzięczność wobec swoich trenerów, z którymi pracowała w przeszłości, jak Tomasz Wiktorowski. Wielu kibiców jednak zastanawia się, gdzie w tym wszystkim jest mama Igi Świątek, Dorota. Okazuje się, że prawda o ich relacjach jest dosyć zaskakująca.