Wrze po odejściu Thomasa Thurnbichlera z kadry A polskich skoczków. Przypomnijmy, że Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł pozwolili sobie na kilka ostrych słów o byłym szkoleniowcu. Teraz piłeczkę w stronę pierwszego z zawodników odbił sam Austriak, nie szczędząc w słowach.
Nie milkną echa głośnego rozstania trenera Thomasa Thurnbichlera z kadrą naszych najlepszych skoczków. Minęły zaledwie 3 dni, a cały czas ta sprawa ciągnie się i ciągnie. Teraz, w rozmowie z WP SportoweFakty prezes PZN-u Adam Małysz postanowił ujawnić szokującą prawdę na temat tego, jak Austriak był traktowany przez czołowych zawodników reprezentacji Polski. Doszło nawet do sytuacji, w której Thurnbichler wystosował do prezesa prośbę.
Dzisiejsza decyzja Adama Małysza wywołała prawdziwe poruszenie w środowisku polskich skoków narciarskich. Na specjalnej konferencji prasowej, na której pojawił się również Thomas Thurnbichler ogłoszono rozstanie z Austriakiem, który po zawodach w Planicy przestanie pełnić obowiązki szkoleniowca kadry A. Wyznaczono już jego następcę, który nie czekał z podjęciem pierwszej decyzji.
Dziś Adam Małysz zaskoczył wszystkich fanów skoków narciarskich. Niespodziewanie padła decyzja ws. przyszłości trenera kadry A Thomasa Thurnbichlera. Teraz światło dzienne ujrzały kolejne doniesienia. Dzieje się u polskich skoczków, wszystko na godziny przed dzisiejszym konkursem w Planicy.
Polscy skoczkowie rywalizują na mistrzostwach świata w Trondheim. Do końca zawodów pozostały 2 dni i to jest ostatnia szansa na to, by nasi zawodnicy pokazali pełnię swoich umiejętności. Cierpliwość wobec trenera Thomasa Thurnbichlera powoli kończy się u Adama Małysza, który w programie na żywo postanowił wypowiedzieć się ws. przyszłości Austriaka w strukturach polskiego związku.
Poznaliśmy pierwsze istotne rozstrzygnięcia podczas mistrzostw świata w Trondheim. Na uwagę zasługuje wynik Pawła Wąska. Niestety, nie obyło się bez skandalu, a wszystko ujawnił jeden z polskich dziennikarzy. Zdążył już się nawet do tego odnieść trener Polaków, Thomas Thurnbichler.
Już za kilka dni polscy skoczkowie przystąpią do rywalizacji w ramach najważniejszej imprezy sezonu Pucharu Świata. Mowa o mistrzostwach globu, które odbędą się w Trondheim. Dziś trener Thomas Thurnbichler wybrał 5 zawodników, którzy powalczą o najwyższe wyróżnienia na światowym czempionacie. Wiadomo, co stało się z Kamilem Stochem, który skakał przyzwoicie w Sapporo.
Trwa sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich, w których biorą udział również polscy skoczkowie. Od początku bieżącej kampanii swojej formy szuka Kamil Stoch, który po zakończeniu poprzedniej całkowicie zmienił swój sposób przygotowań. Ostatnio głośno jest o słowach ojca naszego mistrza olimpijskiego, który uderzył bezpośrednio w Thomasa Thurnbichlera. Teraz nadszedł ciąg dalszy tego “konfliktu”, który z pewnością nie wpływa dobrze ani na relacje w kadrze, ani na formę skoczków.
Za nami zawody Pucharu Świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Polscy skoczkowie rywalizowali wraz z innymi na skoczni mamuciej w niemieckiej miejscowości. Tych najlepiej nie zapamięta niestety Kamil Stoch, który był cieniem samego siebie sprzed lat. Po zawodach zapadła szokująca decyzja ws. jego najbliższej przyszłości. Niedługo później szkoleniowiec Polaków wypowiedział słowa, które niosą się teraz szerokim echem.
W trakcie zakończonej wczoraj 73. edycji Turnieju Czterech Skoczni, w składzie Polaków zabrakło Kamila Stocha. O takiej decyzji naszego mistrza dowiedzieliśmy się na kilka dni przed startem cyklu. W tym czasie “Orzeł z Zębu” miał szlifować swoją formę przed kolejnymi zawodami Pucharu Świata w Zakopanem. Dosyć długo trwała jednak cisza w sprawie Kamila Stocha, jednak tę przerwał ostatnio trener Polaków Thomas Thurnbichler. W rozmowie z TVP Sport przekazał niepokojące wieści ws. zdrowia 37-latka.
Turniej Czterech Skoczni jest już na półmetku, a my dalej nie widzimy, żeby sytuacja polskich skoków narciarskich miała się poprawić. O ile w pierwszym konkursie w Oberstdorfie mogliśmy się cieszyć z obecności Pawła Wąska w TOP 10, tak dziś, w Ga-Pa było o wiele gorzej. Praktycznie każdy z naszych reprezentantów zaprezentował się poniżej oczekiwań. W związku z tym, trener Thomas Thurnbichler podjął decyzję ws. składu na kolejne zawody w Innsbrucku.
Za nami drugi w tym sezonie konkurs Turnieju Czterech Skoczni, odbywającego się w ramach Pucharu Świata. Po zawodach w Garmisch-Partenkirchen nikt w Polsce nie może mieć powodów do zadowolenia. Negatywne emocje udzielają się nawet naszemu trenerowi, Thomasowi Thurnbichlerowi, który wręcz zagotował się po jednym z pytań od dziennikarza.
To był bardzo udany konkurs Pucharu Świata w Titisee-Neustadt dla jednego z naszych skoczków. Jakub Wolny był w niedzielę liderem Biało-Czerwonych, przechodząc samego siebie. Po jednym ze skoków trener Thomas Thurnbichler oraz sam zawodnik wykonali zaskakującą cieszynkę, wprawiając w zdziwienie kibiców oraz komentatorów. Po zakończonym konkursie Wolnego zapytać musiał o to dziennikarz Eurosportu Kacper Merk, który wręcz zadrwił z 29-letniego reprezentanta Polski.
Za nami pierwszy weekend z Pucharem Świata w tym sezonie. Trudno jednak mówić o pozytywach po tym, co pokazali polscy skoczkowie w Lillehammer. Tymczasem, z Polskiego Związku Narciarskiego dochodzą szczere słowa na temat naszego selekcjonera, Thomasa Thurnbichlera.
Polski Związek Narciarski przekazał informację o składach na nadchodzący sezon w skokach narciarskich. Szczególną uwagę przyciąga kadra A, która liczy więcej zawodników niż zakładano. Trener Polaków, Thomas Thurnbichler podzielił się swoimi uwagami.
Thomas Thurnbichler przygotowuje się do kolejnego sezonu Pucharu Świata, jednak kolejne kilka miesięcy nie będą stać wyłącznie pod znakiem sportu. Trener reprezentacji Polski ogłosił, że wraz ze swoją partnerką spodziewają się narodzin dziecka. Austriak przekazał radosne wieści w “Podcaście Eurosportu” i nie krył swojej ekscytacji.
Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) jest już po obradach, podczas których ustalono terminarze Letniego Grand Prix oraz Pucharu Świata w sezonie 2024/2025. Wkrótce zostanie on zatwierdzony, jednak już teraz został ujawniony. Skoczków czeka dodatkowa rywalizacja.
Reprezentacja Polski w skokach narciarskich rozpoczęła przygotowania do kolejnego sezonu. Po nieudanych występach w minionej edycji Pucharu Świata, działacze PZN wraz ze sztabem szkoleniowym podjęli ważne decyzje, dotyczące kwestii logistycznych. Thomas Thurnbichler ujawnił szczegóły na temat najnowszych zmian w rozmowie z dziennikarzami Eurosportu.
Thomas Thurnbichler odniósł się do komunikatu Polskiego Związku Narciarskiego ws. Kamila Stocha i jego indywidualnych treningów. Szkoleniowiec polskiej kadry wyraził się na ten temat jasno i wyraźnie.
Sezon 2023/2024 przejdzie do historii polskich skoczków narciarskich, ale nie z powodu sukcesów. Biało-czerwoni prezentowali się poniżej oczekiwań i regularnie zawodzili kibiców w trakcie konkursów Pucharu Świata. Adam Małysz potwierdził, że nie dojdzie do zmian na stanowisku trenera, ale przyznał, że dostrzegł kilka błędów w sztabie szkoleniowym.
Nie ma co ukrywać, że miniony sezon Pucharu Świata nie był wybitny w wykonaniu polskich skoczków. Co prawda chwile radości były głównie dzięki Aleksandrowi Zniszczołowi, jednak w klasyfikacji generalnej PŚ nikt nie znalazł się nawet w pierwszej piętnastce. Dawid Kubacki wypowiedział się na temat przyczyn takiego stanu rzeczy, rozwiewając wszelkie spekulacje w tej kwestii.
Dużo jest głosów podważających sens obecności w kadrze polskich skoczków trenera Thomasa Thurnbichlera. Wynika to głównie z wahań formy jego zawodników, którzy to nieraz pokazywali się ze słabej strony. Na temat przyszłości austriackiego szkoleniowca wypowiedział się prezes PZN-u, Adam Małysz.
Thomas Thurnbichler jest trenerem polskiej kadry skoczków narciarskich od 2022 roku. Zastąpił on na tym stanowisku Michala Doleżala. Z powodu średnich występów jego podopiecznych, szukani są winni zaistniałej sytuacji. W Thurnbichlera uderzył ostatnio były trener Dawida Kubackiego, Józef Jarząbek.
Co dalej z przyszłością Thomasa Thurnbichlera? Austriak nie zrealizował założonych na ten sezon celów sportowych, które zawarte są w jego kontrakcie, a forma polskich skoczków wciąż jest daleka od tej, do której przyzwyczaili kibiców. Głos w sprawie Thurnbichlera w rozmowie z WP Sportowe Fakty zabrał sekretarz generalny PZN Jan Winkiel.
Sytuacja w polskich skokach znacząco odbiega od tego, czego można było się spodziewać tuż przed startem bieżącego sezonu. “Biało-Czerwoni” zawodzą na całej linii, nie będąc w stanie rywalizować z czołówką Pucharu Świata. W przestrzeni publicznej pojawiają się pytania dotyczące przyszłości Thomasa Thurnbichlera. Swoimi przemyśleniami w tej materii w porannej rozmowie w RMF FM podzielił się Apoloniusz Tajner.
Nieobecność Kamila Stocha w konkursie indywidualnym MŚ w lotach obiła się szerokim echem w całym środowisku narciarskim. Thomas Thurnbichler podjął niepopularną decyzję o “skreśleniu” najbardziej doświadczonego skoczka, narażając się tym samym na gniew polskich kibiców. Austriacki szkoleniowiec w końcu przerwał milczenie, ujawniając powody takiej, a nie innej decyzji. Z jego ust padły zdumiewające słowa.
Obecny sezon polskich skoczków ciężko zaliczyć do udanych. Kibice nie kryją rozczarowania formą naszych reprezentantów, a wielu z nich winą za ten stan obarcza sztab szkoleniowy, a w szczególności trenera Polaków, Thomasa Thurnbichlera. Głos w sprawie austriackiego szkoleniowca w końcu zabrał sam Adam Małysz.
Bieżący sezon w Pucharze Świata nie jest zbyt udany dla polskich skoczków. Prawdziwym wybawieniem dla podopiecznych Thomasa Thurnbichlera miałby być zawody na polskiej ziemi. Niestety, ale “Biało-Czerwoni” w dalszym ciągu nie wskoczyli na optymalne obroty, co mocno irytuje rodzimych fanów. Opiekun kadry ogłosił kadrę na zmagania w Zakopanem. Decyzje austriackiego szkoleniowca mocno rozczarowały opinię publiczną.