Kamil Stoch to żywa legenda polskich skoków narciarskich. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest jednak już na końcówce swojej kariery, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie idzie po jego myśli. Kiepska forma zaowocowała brakiem powołania na zbliżające się mistrzostwa świata. Teraz nasz zawodnik przerwał milczenie i pierwszy raz po MŚ zabrał głos.
Norwegowie cały czas ponoszą konsekwencje swojego oszustwa na mistrzostwach świata w Trondheim. Dziś Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) podjęła kolejną decyzję. W komunikacie pojawiła się informacja o kolejnych karach, w tym następnym zawieszeniu.
Bez wątpienia skandal, który Norwegowie wywołali na mistrzostwach świata w Trondheim będzie się za nimi ciągnął latami. Trwa wyciąganie konsekwencji, a ostatnio poinformowano o zawieszeniu trenera norweskiej kadry oraz jego asystenta. To jednak nie koniec bolesnych wieści, a te nadeszły dziś. Inaczej być nie mogło.
Cały sportowy świat wciąż żyje skandalem, który miał miejsce podczas mistrzostw świata w Trondheim. Pamiętamy, że wówczas na jaw wyszło, jak Norwegowie złamali przepisy dotyczące kombinezonów i ich konstrukcji. Teraz na jaw wyszło, jakie konsekwencje wyciągnięto wobec norweskiej kadry. Posypały się zawieszenia.
Mistrzostwa Świata w Trondheim zakończyły się wielkim skandalem. Polski dziennikarz wykrył oszustwo w kadrze Norwegów, a później ruszyła już istna "lawina". Główni “bohaterowie” skandalu rozpaczliwie próbują ratować swój PR, ale ich wypowiedzi wzbudzają raczej śmiech niż współczucie. Teraz głos w tej sprawie zabrał Marius Lindvik. To właśnie on stracił srebrny medal na skoczni dużej.
Mistrzostwa Świata w Trondheim zakończyły się wielkim skandalem. Polski dziennikarz wykrył oszustwo w kadrze Norwegów, a później ruszyła już istna lawina. Teraz główni “bohaterowie” skandalu zwołali specjalną konferencję prasową. Aż trudno uwierzyć, co powiedzieli.
Kamil Stoch to żywa legenda polskich skoków narciarskich. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest jednak już na końcówce swojej kariery, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie idzie po jego myśli. Kiepska forma zaowocowała brakiem powołania na zbliżające się mistrzostwa świata. Teraz Adam Małysz zdradził, co dalej z karierą Kamila Stocha.
Ostatni konkurs w ramach mistrzostw świata w Trondheim przebiegł w dosyć burzliwej atmosferze. Kiedy skoczkowie rywalizowali o medale na dużej skoczni, w tle toczyła się sprawa związana z popełnieniem oszustwa przez Norwegów. Polska, Austria, Niemcy i Słowenia złożyły protest, a teraz jeden z byłych skoczków, pochodzący z ukaranego państwa postanowił uderzyć w pozostałe nacje.
Zaskakujące wieści gruchnęły tuż po zakończonych mistrzostwach świata w Trondheim. To efekt skandalu, który wybuchł tuż przed rozpoczęciem ostatnich zmagań w światowym czempionacie. Decyzja była nieubłagana, jednak skorzystali na tym polscy skoczkowie.
Dziś rozpoczął się ostatni konkurs w ramach mistrzostw świata w Trondheim. Panowie skoczkowie przystąpili do zmagań na dużej skoczni. W obliczu decydujących rozstrzygnięć wyciekły nagrania, które wywołały ogromny skandal i poruszenie w świecie skoków. Adam Małysz podjął nawet w tej sprawie działania i zapowiedział, że wraz z innymi reprezentacjami złoży oficjalny protest.
W dzisiejszym konkursie drużynowym Polacy walczyli w czteroosobowym składzie. Miejsca zabrakło jedynie dla Piotra Żyły, który wystąpił w studiu Eurosportu jako ekspert. Prowadzący postanowili zapytać 38-letniego skoczka o to, czy tegoroczne mistrzostwa świata w Trondheim są jego ostatnimi w karierze. Od razu ruszył z odpowiedzią.
Jesteśmy po konkursie drużynowym mężczyzn na mistrzostwach świata w Trondheim. Reprezentacja Polski wystąpiła w składzie: Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny. Jak im poszło?
Nasi skoczkowie przystępują dziś do rywalizacji w konkursie drużynowym na mistrzostwach świata w Trondheim. Tuż przed początkiem zmagań przekazano ważne wieści. Organizatorzy musieli podjąć niezwłoczne działania, w związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Wiadomo, co postanowiono.
Mistrzostwa Świata w Trondheim trwają już od kilku dni, a skoczkowie mają za sobą już dwa konkursy. Teraz przed nimi konkurs drużynowy, a trener Polaków właśnie miał podać skład naszej reprezentacji. Zabrakło wielkiej gwiazdy Biało-Czerwonych.
Minęła doba od rywalizacji mężczyzn na skoczni normalnej na mistrzostwach świata w Trondheim. Nasi zawodnicy zaprezentowali się przeciętnie, a jedynym pozytywem jest chyba występ Pawła Wąska. Mimo wszystko, to nie powstrzymało prezesa Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego od mocno krytycznego komentarza. Jego słowa poznała już cała Polska.
Poznaliśmy pierwsze istotne rozstrzygnięcia podczas mistrzostw świata w Trondheim. Na uwagę zasługuje wynik Pawła Wąska. Niestety, nie obyło się bez skandalu, a wszystko ujawnił jeden z polskich dziennikarzy. Zdążył już się nawet do tego odnieść trener Polaków, Thomas Thurnbichler.
Jesteśmy po pierwszym konkursie mężczyzn w ramach mistrzostw świata w Trondheim. Poznaliśmy nazwisko skoczka, który został mistrzem świata na skoczni normalnej. Powody do zadowolenia ma również jeden z naszych reprezentantów.
Doczekaliśmy się! Polscy skoczkowie rozpoczną dziś rywalizację w ramach mistrzostw świata w Trondheim. O 17:00 zaczną się zmagania o to, kto zostanie mistrzem globu na skoczni normalnej. Tymczasem kilka słów od siebie postanowił dodać komentator TVP Sport Przemysław Babiarz. Nie miał on litości dla polskich zawodników i jasno ocenił nasze szanse na zajęcie wysokich lokat.
Aktualnie sportowym tematem numer jeden w Polsce są mistrzostwa świata w Trondheim. Nasi zawodnicy wystartują w nich w tę niedzielę, kiedy to odbędzie się rywalizacja na skoczni normalnej. Okazuje się, że na niedługo przed początkiem zmagań Polacy napotkali problemy. O wszystkim opowiedział Interii Piotr Żyła, który musiał niezwłocznie zareagować.
Nie milkną echa braku powołania dla Kamila Stocha na mistrzostwa świata w Trondheim. Decyzja trenera Thomasa Thurnbichlera wywołała wielkie poruszenie. Teraz, tuż przed startem zawodów mężczyzn zrobiło się gorąco wokół naszego “Orła z Zębu”.
Już w ten weekend do pierwszej poważnej rywalizacji na mistrzostwach świata w Trondheim staną nasi polscy skoczkowie. Kibice już odliczają godziny do niedzielnych zawodów na skoczni normalnej. Tymczasem, chyba najśmielsze oczekiwania wszystkich przeszedł wyczyn Piotra Żyły, który przecież broni mistrzowskiego tytułu zdobytego przed dwoma laty w Planicy.
Rozpoczynają się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Trondheim. Już na samym początku polscy kibice mogą natknąć się na naprawdę dobre wiadomości. Na takie osiągnięcie nasze rodzime skoki czekały ponad 6 lat.
Kamil Stoch to ikona polskich skoków narciarskich, trzykrotny mistrz olimpijski, który na stałe zapisał się w historii tego sportu. Niestety, jego kariera powoli zmierza ku końcowi, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie przebiega zgodnie z jego oczekiwaniami. Słabsza forma skoczka sprawiła, że nie otrzymał on powołania na nadchodzące mistrzostwa świata. Trener Thomas Thurnbichler już wyjaśnił swoją decyzję, ale dyskusje w tej sprawie nie ustają. Teraz jeden z ekspertów zabrał głos w tej sprawie i zaskoczył kibiców.
Adam Małysz to jeden z najwybitniejszych sportowców w historii Polski. Byłego skoczka narciarskiego zna cały kraj, a jego dokonania są już legendarne. 46-latek wciąż szuka nowych zawodowych wyzwań, zadebiutował nawet ostatnio w telewizji. Niewielu wie jednak, jakie wykształcenie ma nasz mistrz. Historia jego edukacji zaskoczy fanów.
Kamil Stoch to żywa legenda polskich skoków narciarskich. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest jednak już na końcówce swojej kariery, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie idzie po jego myśli. Kiepska forma zaowocowała brakiem powołania na zbliżające się mistrzostwa świata. Choć trener Thomas Thurnbichler już argumentował swoją decyzję, teraz postanowił znów zabrać głos. Austriak bez ogródek ws. trzykrotnego mistrza olimpijskiego.
Kamil Stoch to żywa legenda polskich skoków narciarskich. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest jednak już na końcówce swojej kariery, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie idzie po jego myśli. Kiepska forma zaowocowała brakiem powołania na zbliżające się mistrzostwa świata. Trener argumentował to jego dyspozycją w Pucharze Świata, ale teraz na jaw wyszły zaskakujące fakty. To podważa decyzję Austriaka.
Kamil Stoch to żywa legenda polskich skoków narciarskich. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest jednak już na końcówce swojej kariery, a tegoroczny sezon Pucharu Świata nie idzie po jego myśli. Kiepska forma zaowocowała brakiem powołania na zbliżające się mistrzostwa świata. Początkowo skoczek unikał swego komentarza i reakcji na ten werdykt trenera, ale teraz mamy odpowiedź Stocha. Thurnbichler ujawnił kulisy.
Kamil Stoch nie znalazł się w kadrze na mistrzostwa świata w skokach narciarskich w Trondheim – poinformował Polski Związek Narciarski. Decyzja, podjęta przez Thomasa Thurnbichlera, wzbudziła kontrowersje już na etapie ogłaszania kryteriów selekcji. Poproszony o komentarz Stoch zareagował chłodno. Jeszcze wymowniejsza odpowiedź nadeszła ze strony jego ojca.