Sport.Goniec.pl > Skoki Narciarskie > Polscy skoczkowie się doigrali. Niepokojące głosy z PZN-u, wszystko tuż po odejściu trenera
Bartosz Nawrocki
Bartosz Nawrocki 02.04.2025 19:56

Polscy skoczkowie się doigrali. Niepokojące głosy z PZN-u, wszystko tuż po odejściu trenera

Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł
Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł. Fot. JURE MAKOVEC/AFP/East News

Nie milkną echa afery, która wybuchła tuż po ostatnim konkursie zakończonego już sezonu Pucharu Świata w Planicy. Chodzi o słowa Dawida Kubackiego i Aleksandra Zniszczoła na temat Thomasa Thurnbichlera, który pożegnał się z polską kadrą skoczków. Przedstawiciele Polskiego Związku Narciarskiego, na czele z Adamem Małyszem zakomunikowali, że obu zawodników czekają konsekwencje.

Wielka zmiana w polskiej kadrze. Słowa Kubackiego i Zniszczoła wywołały burzę

W zeszły piątek, na specjalnej konferencji prasowej pojawili się Adam Małysz i Thomas Thurnbichler. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego zakomunikował zebranym dziennikarzom, że Austriak żegna się z kadrą A. Związek zaproponował szkoleniowcowi jednak pozostanie w strukturach polskiego związku, by ten mógł pracować z juniorami. Na decyzję Thurnbichlera wciąż czekamy. PZN dał trenerowi czas do końca tego tygodnia.

Za chwilę prezes PZN-u przekazał wszystkim, że jest już znane nazwisko następcy Thurnbichlera. Po zakończeniu obecnego sezonu funkcję pierwszego szkoleniowca objął Maciej Maciusiak. Ten zdążył już zapowiedzieć, że planuje przeprowadzić zgrupowanie jeszcze przed Wielkanocą.

Kiedy ostatni konkurs w Pucharze Świata dobiegł końca, niektórzy polscy zawodnicy odpięli wrotki. Zwłaszcza Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł, którzy nie szczędzili gorzkich słów o byłym już szkoleniowcu. “Olek” stanął przed kamerami Eurosportu i stwierdził, że decyzja o zmianie trenera na Macieja Maciusiaka jest bardzo dobra i że powinno do niej dojść już wcześniej.

Bardzo dobra (decyzja - red.). Ja jestem bardzo zadowolony z tej decyzji, moim zdaniem Maciek już dawno powinien objąć to stanowisko - powiedział Zniszczoł.

Za chwilę skoczek powiedział, co mu się nie podobało w czasie, gdy trenerem był Thurnbichler. Stwierdził, że atmosfera “nie była taka, jaka powinna być”. Zwrócił uwagę na brak systematyczności.

W mojej ocenie atmosfera była nie taka jaka powinna być. Coś nie zagrało w przygotowaniach, systematyczności nie było.

Następnie Aleksander Zniszczoł podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, co by było, gdyby Austriak jednak pozostał w kadrze A na następny sezon.

Potem byłoby ciężko. Jakby Thomas został, zrobiłby team, to w tej drużynie byłoby jakieś 30 procent mniej zaangażowania - wypalił.

W jeszcze mocniejszych słowach o byłym już szkoleniowcu Biało-Czerwonych wypowiedział się Dawid Kubacki. 35-latek przyznał w rozmowie z Eurosportem, że w przygotowaniach brakowało spokoju. A to przeradzało się w częste kłótnie.

Nasz były już trener nie potrafił się ustatkować, że jak coś robimy tak, to robimy to właśnie tak. Było tak, że wieczorem po analizie ustalamy jedną wersję, a na drugi dzień mieszamy w tym wszystkim i zmieniamy. Tak się nie dało. Przez ten czas nie można było go przekonać, żeby chociaż spróbował wnieść trochę spokoju w trening. Bardzo się męczyliśmy. Było dużo kłótni z tego powodu - mówił skoczek.

Z kolei w rozmowie z TVP Sport Kubacki odpalił się jeszcze bardziej. Przyznał, on, że to, co Thurnbichler robił Kamilowi Stochowi, “zakrawa o zbrodnię”.

Jak się widzi, że ktoś rzuca kłody pod nogi zawodnikom i jest to główny trener, to trudno, żeby było fajnie. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to, co robił, żeby zrobić pod górkę Kamilowi, to zakrawa o zbrodnię - powiedział Dawid Kubacki.

To wywołało wielkie poruszenie w polskich skokach narciarskich.

Co za słowa trenera rywali Barcelony o Lewandowskim. Wszystko na godziny przed kluczowym meczem

Adam Małysz nie wytrzymał po tych słowach skoczków

Po tych słowach Dawida Kubackiego i Aleksandra Zniszczoła polscy fani są zbulwersowani. Wielu uważa, że te wypowiedzi pokazują wielkie ego skoczków, a także, że nie powinny one paść w dyskursie publicznym. To tylko dolało oliwy do ognia po drugim mizernym sezonie Pucharu Świata w wykonaniu Biało-Czerwonych.

Niezadowolony z postawy swoich następców jest prezes Adam Małysz. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet dał temu wyraz. To był znak, że w kuluarach PZN-u rozmawia się o możliwych konsekwencjach dla Kubackiego i Zniszczoła.

To było niepotrzebne i za mocne. Okazali brak szacunku dla drugiego człowieka. Dla trenera, który na pewno nigdy nie chciał dla nich źle. Robił wszystko, żeby skakali jak najlepiej. Jestem zbulwersowany tym wszystkim, a jeszcze bardziej zbulwersowany jest zarząd PZN - mówił Adam Małysz.

Kolejne słowa jeszcze dobitniej obrazują, że zarząd PZN-u nie zamierza zostawić tej sprawy bez reakcji. Jeszcze raz Adam Małysz wyraził swoje niezadowolenie i oburzenie.

Przede wszystkim to ja słyszę, że zarząd myśli nad wyciągnięciem konsekwencji wobec skoczków. I ja to rozumiem, bo taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca. Szczególnie kiedy mówimy o doświadczonych zawodnikach, którzy dużo już przeżyli i byli w określonych sytuacjach. Powinni umieć zachować klasę - dodał w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Niedługo później pojawiły się kolejne słowa z PZN-u. Tym razem ich autorem był wiceprezes związku Wojciech Gumny. Trudne dni przed Dawidem Kubackim i Aleksandrem Zniszczołem.

ZOBACZ: Thurnbichler zareagował na ataki polskich skoczków. Były trener bez ogródek ws. kadry

Polscy skoczkowie się doigrali. Kolejny głos z PZN-u potwierdza

Wiceprezes Wojciech Gumny wziął udział w rozmowie z TVP Sport. Mężczyzna nie hamował się w ocenie słów Dawida Kubackiego i Aleksandra Zniszczoła.

To było chamskie. To było pokazanie braku kultury osobistej wobec drugiego człowieka i w pełni zgadzam się z prezesem - zaczął.

Za chwilę dodał, że jedyny, który zachował klasę, był Thomas Thurnbichler.

Klasę pokazał Thomas Thurnbichler, który powiedział, że co było w szatni, zostaje w szatni. Tego typu wypowiedzi w telewizji są po prostu niedopuszczalne i karygodne - grzmi Gumny.

Wiceprezes PZN-u został zapytany o to, czy związek wyciągnie konsekwencje, które zapowiadał Adam Małysz w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. Te słowa zostały potwierdzone.

(Konsekwencje - red.) na pewno będą wyciągnięte. Zawodnicy nie mogą się tak zachowywać. Z tego typu rzeczami powinni przyjść do zarządu czy prezesa i powiedzieć jasno, a nie w telewizji. Czy są prawdą, czy nieprawdą, to też trzeba skonfrontować z drugim człowiekiem, a nie rzucić w media. Jest to nieodpowiedzialne. Uważam, że wielką kulturą osobistą wykazał się trener Thurnbichler, który powiedział, że on też mógłby mówić o wielu rzeczach, ale nie powie i niech to zostanie w teamie - powiedział Wojciech Gumny w rozmowie z TVP Sport

Obecnie nie wiadomo, jakiego typu konsekwencje dotkną Zniszczoła i Kubackiego. Jak wyjaśnił wiceprezes PZN-u, decyzja zależy od siedmioosobowego zarządu, który musi się spotkać i przedyskutować tę kwestię.