Boże Narodzenie to wyjątkowy czas dla wszystkich chrześcijan. Wtedy też w mediach społecznościowych zobaczyć możemy chociażby fragment tego, w jaki sposób święta spędzają polscy sportowcy. Przy tym, kierują oni do swoich fanów życzenia. Nie obyło się również bez publikacji Piotra Żyły i jego partnerki Marceliny Ziętek. Za chwilę jednak okazało się, jakiego wyznania jest nasz prawdopodobnie najbardziej charyzmatyczny skoczek narciarski. Okazuje się, że Boże Narodzenie spędza w nieco inny sposób, niż wielu by się spodziewało.
Emmanuel Olisadebe był gwiazdą reprezentacji Polski w latach 2000. W naszym kraju pojawił się za sprawą transferu do Polonii Warszawa, dzięki czemu szeroko otworzyła się przed nim furtka do gry z orzełkiem na piersi. Napastnik zapisał się w historii naszej kadry nie tylko swoimi dobrymi występami, ale również przez fakt, że został pierwszym czarnoskórym piłkarzem w dziejach, który występował dla reprezentacji Polski. Jednak, po zakończeniu przygody z piłką piłkarz zniknął ze sceny. Wiadomo, co dzieje się z nim samym, a także z jego żoną. Niegdyś o ślubie Olisadebe było głośno w całym naszym kraju.
Przeżywamy właśnie okres świąt Bożego Narodzenia, a wczoraj wszyscy obchodzący tą uroczystość zasiedli do wigilijnego stołu. Tymczasem jednak docierają do nas niepokojące słowa nt. byłego trenera Igi Świątek, Tomasza Wiktorowskiego. Jak wiemy, ich współpraca zakończyła się na początku października i zdążyło pojawić się wiele spekulacji na temat tego, jakie mogły być kulisy rozstania. Teraz jednak legenda tenisa postanowiła wypowiedzieć się wprost o szkoleniowcu, ostrzegając nawet samą raszyniankę.
Fani i sportowcy pogrążeni są w żałobie. Tuż przed tym, jak wielu z nas spotkało się z bliskimi przy wigilijnym stole, Polskę obiegły wieści o śmierci Włodzimierza Niklasa. Klub zasłużonego sportowca opublikował w mediach społecznościowych przejmujące oświadczenie.
Adam Małysz to jeden z najwybitniejszych sportowców w historii Polski. To właśnie on spopularyzował skoki narciarskie w naszym kraju, a jego dokonania dla krajowego narciarstwa są nieocenione. Niewielu jednak wie, jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w jego domu. Kibice będą zaskoczeni.
Siatkówka w naszym kraju wciąż ma się znakomicie. Reprezentacje Polski regularnie walczą o najwyższe cele, a nasze kluby są jednymi z najlepszych na międzynarodowej arenie. Właśnie dlatego w rodzimej PlusLidze grają gwiazdy wielkiego formatu. W ostatnim wywiadzie jeden z najlepszych słoweńskich zawodników udzielił szczerego wywiadu, w którym wypalił o tym jak żyje mu się w Polsce. Co za słowa tuż przed świętami.
Puchar Świata w Engelbergu zakończył się rozczarowującymi wynikami polskich skoczków. Uwagę kibiców przyciągnął jednak zaskakujący komentarz Igora Błachuta, który w trakcie transmisji na antenie TVN wypalił bez ogródek, rozgrzewając internautów do czerwoności. Poszło o nawiązanie do… polskiej polityki!
Julia Szeremeta zdobyła w Paryżu srebrny medal olimpijski i na stałe zapisała się na kartach polskiej historii. Pięściarka wróciła ostatnio na ring po czterech miesiącach i szczerze wyznała w wywiadzie. Taka była “ciemniejsza” strona Szeremety.
W tym roku obchodzimy 50. rocznicę pamiętnego “meczu na wodzie”. Wówczas Polacy przegrali z RFN 0:1 i nie awansowali do finału mistrzostw świata. Polski Związek Piłki Nożnej zdecydował się “uczcić” tę rocznicę, ale sposób rozwścieczył kibiców. Na PZPN wylała się fala krytyki.
Siatkówka w naszym kraju wciąż ma się znakomicie. Reprezentacje Polski regularnie walczą o najwyższe cele, a nasze kluby są jednymi z najlepszych na międzynarodowej arenie. Teraz napłynęły fantastyczne wieści dla kibiców tego sportu w naszym kraju. Polska zorganizuje kolejną wielką imprezę siatkarską, to już pewne.
Ostatnie lata w wykonaniu polskich siatkarzy są wręcz wybitne. Biało-Czerwoni zdobyli kilka miesięcy temu nawet upragniony medal igrzysk olimpijskich. Turniej w Paryżu miał nieprawdopodobny przebieg, a nasi zawodnicy walczyli niczym lwy. Niestety jeden z naszych graczy przypłacił historyczny medal odnowieniem urazu.
Po nieudanych igrzyskach olimpijskich w Paryżu rozpoczęło się rozliczanie PKOl. Na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej “brudnych spraw” i skandali. Teraz oliwy do medialnego ognia dolali dziennikarze Onetu. Według ich informacji, na Radosława Piesiewicza czeka podwyżka!
Iga Świątek ma za sobą wyjątkowo trudny rok. Polka rozegrała wiele spotkań i przeżyła sporo zawirowań pozasportowych. Teraz raszynianka pochwaliła się nagraniem z siłowni i jak sama przyznała, jedna rzecz wciąż nie jest jej mocną stroną. Ten film podbija sieć.
Choć od ujawnienia afery dopingowej Igi Świątek minęło już kilka tygodni, to wciąż nie ustają echa tej sprawy. Opinia publiczna jest mocno podzielona i niestety zdarzają się również głosy krytyki w stronę Polki. Teraz głos w tej sprawie zabrał legendarny tenisista i wypalił wprost o sytuacji 23-latki.
W poniedziałek kraj obiegły zaskakujące informacje. W najbliższym czasie nie zobaczymy na kanałach TVP spotkań reprezentacji Polski. Transmisje ze zmagań Biało-Czerwonych przechodzą do innej stacji. Dziennikarz TVP wszystko ujawnił, to będzie istotna zmiana dla kibiców.
To był bardzo udany konkurs Pucharu Świata w Titisee-Neustadt dla jednego z naszych skoczków. Jakub Wolny był w niedzielę liderem Biało-Czerwonych, przechodząc samego siebie. Po jednym ze skoków trener Thomas Thurnbichler oraz sam zawodnik wykonali zaskakującą cieszynkę, wprawiając w zdziwienie kibiców oraz komentatorów. Po zakończonym konkursie Wolnego zapytać musiał o to dziennikarz Eurosportu Kacper Merk, który wręcz zadrwił z 29-letniego reprezentanta Polski.
Iga Świątek korzysta z ostatnich dni odpoczynku po zakończonym sezonie tenisowym 2024. W jego trakcie miała ręce pełne roboty, jednak mimo wszystko nie była w stanie obronić pozycji liderki rankingu WTA przed Aryną Sabalenką. Niedługo jednak raszynianka wróci na kort i rozpocznie przygotowania do nowej kampanii. Ostatnio w mediach społecznościowych Świątek i jej psycholog Daria Abramowicz pochwaliły się wspólnym spędzaniem kolacji. Uwagę szczególnie przykuł jeden szczegół.
Polscy skoczkowie przystąpili dziś do udziału w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Titisee-Neustadt. Zawody powróciły do bawarskiej miejscowości po roku nieobecności w kalendarzu PŚ. Rzecz jasna, bacznie obserwowaliśmy poczynania Jakuba Wolnego, Pawła Wąska, Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Aleksandra Zniszczoła. Jak im poszło?
Środowisko sportowe w Polsce ponownie ma powody do zadowolenia oraz szczycenia się. Dziś po południu napłynęła fantastyczna informacja o organizacji dwóch wielkich sportowych imprez w naszym kraju. Chodzi o mistrzostwa Europy, o których poinformowano w oficjalnych mediach społecznościowych oraz na stronie internetowej polskiego związku.
Sezon tenisowy 2024 zakończył się już jakiś czas temu. Jak to bywa od kilku lat, w gronie najbardziej wyróżniających się zawodniczek była oczywiście Iga Świątek. Odnotowała ona największą liczbę zwycięskich turniejów, deklasując m. in. Arynę Sabalenkę. W ciągu roku niejednokrotnie popisywała się również świetnymi uderzeniami, na które rywalki nie miały sposobu. Teraz, w czasie podsumowań WTA postanowiło nagrodzić zawodniczki w różnych kategoriach. Oczywiście nie zabrakło nominacji dla raszynianki. W jednej z nich Polka już trzymała kolejne wyróżnienie jedną ręką, jednak została ona jej brutalnie wyrwana.
Julia Szeremeta ze świetnej strony zaprezentowała się po 125 dniach przerwy. Zawodniczka z Lubelszczyzny zmierzyła się w walce wieczoru gali Suzuki Boxing Night 32 z Niemką Leną Buechner. Jak zwykle, po srebrnej medalistce olimpijskiej nie było widać najmniejszego stresu. Co więcej, prezentowała ten samy, styl, co podczas igrzysk w Paryżu, który doprowadził ją do srebra. Niedługo po zakończonej walce na jaw wyszły informacje o zgrzycie między Szeremetą a Niemką, do którego miało dojść.
Iga Świątek osiągnęła już wiele w swojej tenisowej karierze. Z pewnością jest to efekt jej ciężkiej i wytężonej pracy, jednak udział w tym miało również wiele innych osób. Jedną z nich jest jej tata, Tomasz Świątek, który zaszczepił w swojej córce pasję do sportu, a konkretnie do tenisa. Raszynianka może wyrażać także wdzięczność wobec swoich trenerów, z którymi pracowała w przeszłości, jak Tomasz Wiktorowski. Wielu kibiców jednak zastanawia się, gdzie w tym wszystkim jest mama Igi Świątek, Dorota. Okazuje się, że prawda o ich relacjach jest dosyć zaskakująca.
Stało się! Julia Szeremeta wróciła na ring po 125 dniach od swojego ostatniego występu w finale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Zawodniczka z Lubelszczyzny miała okazję wystąpić w swoim rodzinnym Lublinie, podczas gali Suzuki Boxing Night. Zadania nie miała jednak łatwego, bo naprzeciw niej stanęła utytułowana niemiecka pięściarka. Jednak to, co stało się w późny piątkowy wieczór, przejdzie do historii. Szeremeta zachwyciła cały świat, a o jej wyczynach wypowiedział się legendarny polski olimpijczyk, który jako ostatni, przed 21-latką, zdobył medal w boksie na igrzyskach.
Dariusz Szpakowski to niekwestionowana legenda polskiego komentatorstwa. Jego głos słyszeć możemy już od blisko 50 lat, a towarzyszy on telewidzom szczególnie przy okazji spotkań reprezentacji Polski. Lata jednak nieubłaganie mijają, a Szpakowski szykuje się do zejścia ze sceny. Zresztą, jakiś czas temu zapowiadał i nawet dziękował za te wszystkie lata, sugerując coraz bliższe wydarzenie w jego życiu, jakim jest odejście na emeryturę. Teraz jednak, w rozmowie z “Faktem” rzucił całkowicie nowe światło na swoją sprawę.
Reprezentacja Polski szybko zakończyła rywalizację w ramach Ligi Narodów UEFA. Niestety, nie dość, że nie awansowaliśmy do kolejnej fazy, to jeszcze spadliśmy do dywizji B. Rezultat uzyskany w tych zmaganiach istotnie wpłynął na pozycję Biało-Czerwonych w rankingu FIFA, a tym samym pogorszył sytuację, w obliczu losowania grup eliminacyjnych do mistrzostw świata 2026. Dziś po południu poznaliśmy rywali podopiecznych Michała Probierza.
Polscy skoczkowie kontynuują zmagania w Pucharze Świata 2024/2025. Po rywalizacji w Lillehammer, Ruce i Wiśle przyszedł czas na niemieckie Titisee-Neustadt, które wróciło do kalendarza po rocznej przerwie. Nasi zawodnicy cały czas mają nadzieję na to, że będą w stanie pokazać się z jak najlepszej strony. Aktualnie chyba największe nadzieje kibice mogą pokładać w Pawle Wąsku, który notuje najlepsze wyniki w naszej kadrze. Jak się jednak okazuje, to nie jest jedyna dobra wiadomość w kontekście naszej reprezentacji, w obliczu rozpoczęcia zmagań w Titisee-Neustadt.
Iga Świątek, a także pozostałe tenisistki zakończyły sezon 2024 w tenisie. Polka miała przede wszystkim wiele dobrych momentów, które teraz są wspominane przez WTA. Koniec rozgrywek to czas podsumowań, a także nagradzania wyróżniających się na tle całego roku zawodniczek. Ostatniej nocy jednak nadeszły złe wieści, właśnie w kontekście raszynianki.
Już dziś Julia Szeremeta zaliczy swój powrót na ring, po ponad 4 miesiącach od ostatniej walki. 21-letnia pięściarka weźmie udział w gali Suzuki Boxing Night 32 w Lublinie. Wiadomo, z kim zawalczy nasza srebrna medalistka Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Wczoraj jednak odbyła się konferencja przed galą, na której to Szeremeta miała okazję spotkać się “twarzą w twarz” ze swoją oponentką. Wówczas doszło do zaskakujących scen, co z pewnością nie spodobało się wielu polskim kibicom.