Sport.Goniec.pl > Piłka nożna > Rywal Szczęsnego przerwał milczenie i bez ogródek wypalił o Polaku. Burza w Barcelonie
Michał Pokorski
Michał Pokorski 05.04.2025 11:18

Rywal Szczęsnego przerwał milczenie i bez ogródek wypalił o Polaku. Burza w Barcelonie

Wojciech Szczęsny
fot. Rex Features/East News

Wojciech Szczęsny błyszczy w bramce FC Barcelony, ale do gry powoli wraca Marc Andre ter Stegen. Niemiec będzie robił wszystko, aby zabrać Polakowi miejsce w składzie. Media już od kilku tygodni żyją rywalizacją obu panów. Tymczasem wczoraj kontuzjowany bramkarz postanowił szczerze wypowiedzieć się ws. Szczęsnego. Zaskakujące słowa obiegły świat.

Wojciech Szczęsny w FC Barcelonie

Wojciech Szczęsny ogłosił zakończenie swojej kariery reprezentacyjnej, a następnie podjął decyzję o definitywnym rozstaniu z profesjonalnym futbolem. Po ponad 10 latach gry w kadrze narodowej, w której stał się jednym z filarów drużyny, odszedł na zawsze z boisk międzynarodowych. Od swojego debiutu w 2009 roku rozegrał 84 mecze w barwach reprezentacji Polski, wpuszczając 83 gole i zachowując 34 czyste konta. Jego wkład w historię polskiej piłki jest ogromny, a jego osiągnięcia na poziomie klubowym również świadczą o jego wielkości – grał w takich zespołach jak Legia Warszawa, Arsenal Londyn czy Juventus Turyn, gdzie przez lata pełnił kluczową rolę w defensywie.

ZOBACZ: Skandal tuż po meczu. Piłkarze grozili sędziemu, zatrzymała ich policja

Po zakończeniu kariery Szczęsny zdecydował się na powrót do profesjonalnego futbolu. W październiku 2024 roku oficjalnie dołączył do FC Barcelony. Choć początkowo musiał czekać na swoją szansę, w styczniu 2025 roku wreszcie dostał okazję do debiutu. Zastąpił Iñakiego Peñę, który stracił zaufanie trenera po serii słabszych występów. Szybko udowodnił, że zasługuje na rolę podstawowego golkipera, pokazując swoje doświadczenie i umiejętności w kluczowych momentach. Jego pewność siebie oraz stabilność w grze sprawiły, że Hansi Flick postawił na niego, jako na numer jeden w bramce Barcelony.

Szczęsny
Wojciech Szczęsny, fot. KAPiF

Bramkarz oficjalnie zasilił szeregi FC Barcelony już w październiku 2024 roku. Na swoją pierwszą szansę między słupkami musiał czekać kilka miesięcy. Choć od początku wykazywał ogromne zaangażowanie na treningach, jego debiut w barwach Blaugrany nastąpił dopiero w styczniu 2025 roku. Okazja do gry pojawiła się, gdy dotychczasowy numer jeden – Iñaki Peña – stracił zaufanie sztabu szkoleniowego po serii słabszych występów i spóźnił się na odprawę przedmeczową w Superpucharze Króla.

Zmiana w bramce wywołała spore poruszenie wśród kibiców i ekspertów, którzy zastanawiali się, czy Polak zdoła na stałe przejąć rolę podstawowego golkipera. Szybko rozwiał wszelkie wątpliwości – jego pewne interwencje i doświadczenie sprawiły, że Hansi Flick bez wahania postawił na niego jako pierwszego bramkarza. Początkowo to Peña cieszył się pełnym zaufaniem niemieckiego trenera, jednak jego niestabilna forma sprawiła, że Barcelona zaczęła szukać solidniejszego rozwiązania. Szczęsny idealnie wpasował się w potrzeby zespołu, zapewniając defensywie większy spokój i pewność siebie.

Szkoleniowiec Barcelony wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Polak jest jego pierwszym wyborem między słupkami. Podczas konferencji prasowych chwalił go za profesjonalizm, doświadczenie i umiejętność organizowania gry obronnej. Mimo to nie wszyscy kibice i eksperci byli przekonani do tej decyzji – nie brakowało głosów, że Peña zasługuje na kolejne szanse. Flick jednak pozostaje konsekwentny i jasno daje do zrozumienia, że jego wybór został dokładnie przemyślany.

Iñaki to świetny bramkarz, ale wybraliśmy "Tek" ze względu na jego charakter i styl gry. Radzi sobie znakomicie. Mamy dwóch bardzo dobrych golkiperów, ale podjęliśmy decyzję i będziemy się jej trzymać. Wszystko robimy z myślą o dobru drużyny – podsumował szkoleniowiec Barcelony kilka tygodni temu.

Trzeba jednak pamiętać, że Polak pojawił się w FC Barcelonie jako zastępca kontuzjowanego Marca Andre ter Stegena…

Fatalne wieści dla Szczęsnego. Barcelona ma poważny problem

Wojciech Szczęsny zastępuje Marca Andre ter Stegena

Wojciech Szczęsny dołączył do FC Barcelony w październiku 2024 roku, kiedy klub pilnie potrzebował bramkarza na miejsce kontuzjowanego Marca-André ter Stegena. Niemiecki golkiper doznał poważnej kontuzji w wrześniu, co zmusiło go do długiej przerwy od gry. Początkowe prognozy sugerowały, że jego rehabilitacja potrwa kilka miesięcy, dlatego Barcelona musiała natychmiast znaleźć zastępstwo. Decyzja padła na Wojciecha Szczęsnego, doświadczonego bramkarza, który mimo wielu lat spędzonych w Juventusie, z chęcią podjął nowe wyzwanie i przeniósł się do hiszpańskiego klubu, by zapewnić drużynie stabilność w defensywie. Transfer Polaka do Barcelony okazał się naturalnym rozwiązaniem, gdyż jego doświadczenie w europejskich pucharach oraz regularność w występach sprawiły, że idealnie pasował do wymagań klubu.

eleven.png
Kontuzja Marca Andre ter Stegena, fot. screen/ Ziggo Sport

Niemniej jednak, rehabilitacja Ter Stegena postępowała szybciej, niż początkowo zakładano. Niemiecki golkiper wrócił do pełnej sprawności i rozpoczął treningi znacznie wcześniej, niż przewidywano. Kilka tygodni temu pojawiły się pierwsze zdjęcia i nagrania z jego powrotu na boisko, gdzie z uśmiechem chwalił się swoimi pierwszymi kontaktami z piłką po długiej przerwie. 

Ter Stegen nie tylko szybko odzyskał formę, ale także zaczyna ponownie rywalizować o rolę podstawowego bramkarza drużyny. To z kolei stawia Szczęsnego w trudnej sytuacji, ponieważ po początkowym entuzjazmie wokół jego transferu, jego miejsce w składzie Barcelony może zostać zagrożone, zwłaszcza po powrocie niemieckiego golkipera do pełni zdrowia. Teraz głos ws. ich wspólnych relacji zabrał sam ter Stegen. Zaskakujące słowa.

ZOBACZ TEŻ: Polscy kibice zatrzymani przez policję. W głowie się nie mieści, co mieli przy sobie

Marc Andre ter Stegen szczerze ws. Wojciecha Szczęsnego

Wczoraj wieczorem w prestiżowym Circulo Ecuestre w Barcelonie odbyła się uroczysta gala z okazji „Dnia Dżentelmena”, podczas której Marc-André ter Stegen został uhonorowany nagrodą „International Gentleman”. To prestiżowe wyróżnienie, przyznawane przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Luksusu, trafia do osób wyróżniających się klasą, kulturą osobistą i elegancją zarówno na boisku, jak i poza nim.

Po oficjalnej części wydarzenia niemiecki bramkarz FC Barcelony spotkał się z przedstawicielami mediów. Wśród wielu pytań pojawił się temat rywalizacji z Wojciechem Szczęsnym, który zastępuje go w bramce katalońskiego zespołu podczas jego absencji spowodowanej kontuzją.

Ter Stegen odniósł się do tej sytuacji z dużym spokojem i profesjonalizmem. Z uznaniem wypowiedział się o grze polskiego bramkarza, a także o ich relacji poza boiskiem. Według niego współpraca z Szczęsnym przebiega bardzo dobrze – panowie mają ze sobą dobry kontakt, wzajemnie się wspierają i rywalizują w zdrowej atmosferze.

Wojciech Szczęsny spisuje się bardzo dobrze, ma osobowość i doświadczenie. Jako osoba bardzo pomaga chłopakom na co dzień. Bardzo dobrze się dogadujemy, nawet zanim podpisał kontrakt z Barçą. Jesteśmy na bardzo dobrym poziomie, on przekazuje dużo spokoju i miejmy nadzieję, że będzie tak dalej - powiedział ter Stegen, cytat za fcbarca.com.

Niemiec dał jasno do zrozumienia, że najważniejsze jest dobro drużyny, a o tym, kto zagra, powinny decydować aktualna forma i decyzje trenera. Choć powoli wraca do pełni sił, nie wywiera presji i podkreśla, że zaufanie i wzajemny szacunek w szatni mają dla niego ogromne znaczenie.