Sport.Goniec.pl > Piłka nożna > Flick zabrał głos ws. Szczęsnego i ter Stegena. Ważne słowa przed kluczowym meczem
Michał Pokorski
Michał Pokorski 01.04.2025 22:30

Flick zabrał głos ws. Szczęsnego i ter Stegena. Ważne słowa przed kluczowym meczem

Wojciech Szczęsny
fot. Rex Features/East News

Wojciech Szczęsny błyszczy w FC Barcelonie. Polak jest pewnym punktem między słupkami Dumy Katalonii i idealnie wpasował się w zespół. Do pełni sił wraca jednak Marc Andre ter Stegen, czyli dawniej podstawowy bramkarz Blaugrany. Wobec powrotu Niemca Szczęsnemu rośnie wielka konkurencja, a teraz głos w tej sprawie zabrał Hansi Flick. Takie słowa tuż przed kluczowym meczem.

Wojciech Szczęsny w FC Barcelonie

Wojciech Szczęsny ogłosił zakończenie swojej kariery reprezentacyjnej, a następnie podjął decyzję o definitywnym rozstaniu z profesjonalnym futbolem. Po ponad 10 latach gry w kadrze narodowej, w której stał się jednym z filarów drużyny, odszedł na zawsze z boisk międzynarodowych. Od swojego debiutu w 2009 roku rozegrał 84 mecze w barwach reprezentacji Polski, wpuszczając 83 gole i zachowując 34 czyste konta. Jego wkład w historię polskiej piłki jest ogromny, a jego osiągnięcia na poziomie klubowym również świadczą o jego wielkości – grał w takich zespołach jak Legia Warszawa, Arsenal Londyn czy Juventus Turyn, gdzie przez lata pełnił kluczową rolę w defensywie.

ZOBACZ: O tym, co stało się na polskim stadionie huczy cały świat. Nagranie widziały miliony, czegoś takiego dawno nie było

Po zakończeniu kariery Szczęsny zdecydował się na powrót do profesjonalnego futbolu. W październiku 2024 roku oficjalnie dołączył do FC Barcelony. Choć początkowo musiał czekać na swoją szansę, w styczniu 2025 roku wreszcie dostał okazję do debiutu. Zastąpił Iñakiego Peñę, który stracił zaufanie trenera po serii słabszych występów. Szybko udowodnił, że zasługuje na rolę podstawowego golkipera, pokazując swoje doświadczenie i umiejętności w kluczowych momentach. Jego pewność siebie oraz stabilność w grze sprawiły, że Hansi Flick postawił na niego, jako na numer jeden w bramce Barcelony.

Szczęsny
Wojciech Szczęsny, fot. KAPiF

Bramkarz oficjalnie zasilił szeregi FC Barcelony już w październiku 2024 roku. Na swoją pierwszą szansę między słupkami musiał czekać kilka miesięcy. Choć od początku wykazywał ogromne zaangażowanie na treningach, jego debiut w barwach Blaugrany nastąpił dopiero w styczniu 2025 roku. Okazja do gry pojawiła się, gdy dotychczasowy numer jeden – Iñaki Peña – stracił zaufanie sztabu szkoleniowego po serii słabszych występów i spóźnił się na odprawę przedmeczową w Superpucharze Króla.

Zmiana w bramce wywołała spore poruszenie wśród kibiców i ekspertów, którzy zastanawiali się, czy Polak zdoła na stałe przejąć rolę podstawowego golkipera. Szybko rozwiał wszelkie wątpliwości – jego pewne interwencje i doświadczenie sprawiły, że Hansi Flick bez wahania postawił na niego jako pierwszego bramkarza. Początkowo to Peña cieszył się pełnym zaufaniem niemieckiego trenera, jednak jego niestabilna forma sprawiła, że Barcelona zaczęła szukać solidniejszego rozwiązania. Szczęsny idealnie wpasował się w potrzeby zespołu, zapewniając defensywie większy spokój i pewność siebie.

Szkoleniowiec Barcelony wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Polak jest jego pierwszym wyborem między słupkami. Podczas konferencji prasowych chwalił go za profesjonalizm, doświadczenie i umiejętność organizowania gry obronnej. Mimo to nie wszyscy kibice i eksperci byli przekonani do tej decyzji – nie brakowało głosów, że Peña zasługuje na kolejne szanse. Flick jednak pozostaje konsekwentny i jasno daje do zrozumienia, że jego wybór został dokładnie przemyślany.

Iñaki to świetny bramkarz, ale wybraliśmy "Tek" ze względu na jego charakter i styl gry. Radzi sobie znakomicie. Mamy dwóch bardzo dobrych golkiperów, ale podjęliśmy decyzję i będziemy się jej trzymać. Wszystko robimy z myślą o dobru drużyny – podsumował szkoleniowiec Barcelony kilka tygodni temu.

Trzeba jednak pamiętać, że Polak pojawił się w FC Barcelonie jako zastępca kontuzjowanego Marca Andre ter Stegena…

Thurnbichler zareagował na ataki polskich skoczków. Były trener bez ogródek ws. kadry

Wojciech Szczęsny zastępuje Marca Andre ter Stegena

Wojciech Szczęsny dołączył do FC Barcelony w październiku 2024 roku, kiedy klub pilnie potrzebował bramkarza na miejsce kontuzjowanego Marca-André ter Stegena. Niemiecki golkiper doznał poważnej kontuzji w wrześniu, co zmusiło go do długiej przerwy od gry. Początkowe prognozy sugerowały, że jego rehabilitacja potrwa kilka miesięcy, dlatego Barcelona musiała natychmiast znaleźć zastępstwo. Decyzja padła na Wojciecha Szczęsnego, doświadczonego bramkarza, który mimo wielu lat spędzonych w Juventusie, z chęcią podjął nowe wyzwanie i przeniósł się do hiszpańskiego klubu, by zapewnić drużynie stabilność w defensywie. Transfer Polaka do Barcelony okazał się naturalnym rozwiązaniem, gdyż jego doświadczenie w europejskich pucharach oraz regularność w występach sprawiły, że idealnie pasował do wymagań klubu.

eleven.png
Kontuzja Marca Andre ter Stegena, fot. screen/ Ziggo Sport

Niemniej jednak, rehabilitacja Ter Stegena postępowała szybciej, niż początkowo zakładano. Niemiecki golkiper wrócił do pełnej sprawności i rozpoczął treningi znacznie wcześniej, niż przewidywano. Kilka tygodni temu pojawiły się pierwsze zdjęcia i nagrania z jego powrotu na boisko, gdzie z uśmiechem chwalił się swoimi pierwszymi kontaktami z piłką po długiej przerwie. 

Ter Stegen nie tylko szybko odzyskał formę, ale także zaczyna ponownie rywalizować o rolę podstawowego bramkarza drużyny. To z kolei stawia Szczęsnego w trudnej sytuacji, ponieważ po początkowym entuzjazmie wokół jego transferu, jego miejsce w składzie Barcelony może zostać zagrożone, zwłaszcza po powrocie niemieckiego golkipera do pełni zdrowia. Dzień przed ważnym meczem Hansi Flick zdecydował się na kluczowe słowa w tej kwestii.

ZOBACZ TEŻ: Thurnbichler zareagował na ataki polskich skoczków. Były trener bez ogródek ws. kadry

Hansi Flick szczerze ws. Wojciecha Szczęsnego i ter Stegena

Już jutro FC Barcelona stanie przed kolejnym wielkim wyzwaniem, mierząc się z Atlético Madryt w rewanżowym starciu Pucharu Króla. Pierwsze spotkanie obu drużyn, które odbyło się kilka tygodni temu, było niezwykle emocjonującym widowiskiem, kończącym się remisem 4:4. Ten wynik sprawił, że rywalizacja o awans do kolejnej rundy pozostaje otwarta, a nadchodzący mecz zapowiada się na prawdziwą piłkarską ucztę.

Z racji na wagę tego starcia dla przyszłości sezonu Barcelony, a także niepewności związanej z wynikiem pierwszego meczu, wszystkie oczy są skierowane na najbliższe spotkanie. Oczekiwania wobec drużyny są ogromne, a presja na zawodnikach rośnie. Dzień przed meczem, Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej, która przyciągnęła uwagę nie tylko ze względu na nadchodzący pojedynek, ale także pytania o dwóch bramkarzy – Wojciecha Szczęsnego i Marc-André ter Stegena.

Flick, odpowiadając na pytania dziennikarzy, przyznał, że Ter Stegen powoli wraca do swojej najlepszej formy, czuje się dobrze i jego rehabilitacja przebiega zgodnie z planem. Niemniej jednak, niemiecki szkoleniowiec zaznaczył, że obecnie nie ma zamiaru dokonywać zmian w składzie bramkarzy. Oznacza to, że w nadchodzących spotkaniach, w tym w jutrzejszym meczu, wciąż będziemy oglądać Wojciecha Szczęsnego jako numer jeden w bramce Barcelony. Choć Ter Stegen zbliża się do pełnej dyspozycji, decyzja Flicka wskazuje na to, że zmiana w bramce na razie nie nastąpi, a Szczęsny będzie miał szansę na kolejne występy w drużynie.

Ter Stegen był dziś na boisku, wszystko było w porządku. Ale musimy poczekać i zobaczyć, kiedy poczuje się lepiej. To nie czas na podejmowanie decyzji. Musimy skupić się na środowym meczu [z Atletico Madryt w Pucharze Króla - red.]. Jeszcze o tym porozmawiamy. Jest czas. Ważne jest to, że Marc robi dobre postępy i cieszymy się, że jest już na tym etapie rekonwalescencji" - powiedział Hansi Flick, cytowany przez Barca One.