Sport.Goniec.pl > Piłka nożna > Jakub Rzeźniczak nagle wznawia karierę. Trudno uwierzyć, w jakim klubie zagra
Bartosz Nawrocki
Bartosz Nawrocki 04.04.2025 17:54

Jakub Rzeźniczak nagle wznawia karierę. Trudno uwierzyć, w jakim klubie zagra

Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak. Fot. KAPiF

Jakub Rzeźniczak to obecnie postać budząca wiele emocji w internecie. Niegdyś jednak dumnie reprezentował barwy Legii Warszawa, z którą miał okazję grać w historycznej dla stołecznego klubu i całej Ekstraklasy edycji Ligi Mistrzów 2016/2017. Ostatnio pożegnał się z profesjonalnym futbolem, jednak dziś nadeszły sensacyjne wieści.

Burzliwy koniec kariery Jakuba Rzeźniczaka

Obecnie Jakub Rzeźniczak nie kojarzy się zbytnio z piłką nożną. Jeszcze niedawno miał okazję występować w oktagonie, przy okazji gal freak fight. Ogólnie jednak przez wiele lat swojej kariery występował na pozycji obrońcy. Rzeźniczak najbardziej kojarzony jest z Legią Warszawa, dla której grał w latach 2004-2017. Ostatni sezon charyzmatycznego zawodnika był dla niego prawdopodobnie jednym z najbardziej udanych, ze względu na historyczny występ Legii w Lidze Mistrzów. Pamiętamy, jak wówczas w swojej grupie Wojskowi dzielnie przeciwstawiali się Sportingowi Lizbona, Borussi Dortmund czy przede wszystkim Realowi Madryt. Zwłaszcza spotkania z Królewskimi najbardziej zapadły w pamięci polskich kibiców. Co prawda, w pierwszym meczu padł wynik 1:5 dla późniejszych triumfatorów, jednak spotkanie w Warszawie owiane już jest legendą. Do 85. minuty Legioniści wygrywali z Realem 3:2, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3. Historyczne jest również starcie z Borussią Dortmund, w którym padł wynik 4:8 dla niemieckiego klubu. Po dziś dzień jest to rekordowa liczba bramek, jaka padła w jednym spotkaniu Ligi Mistrzów.

Następnie Jakub Rzeźniczak przeniósł się do azerskiego Karabachu Agdam, by później wrócić do Polski. Występował w Wiśle Płock i Kotwicy Kołobrzeg, gdzie zakończył karierę w zeszłym roku. Ogólnie w całej swojej karierze 9 razy zakładał koszulkę reprezentacji Polski. Debiut zaliczył w grudniu 2008 roku w spotkaniu z Serbią, a ostatni raz zagrał w styczniu 2014 z Norwegią.

Skandal tuż po meczu. Piłkarze grozili sędziemu, zatrzymała ich policja

Zaskakujące wieści ws. Jakuba Rzeźniczaka

Jakub Rzeźniczak zakończył swoją karierę w zeszłym roku. Wszystko przez to, że jego kontrakt z ostatnim dotychczasowym pracodawcą Kotwicą Kołobrzeg został rozwiązany. Było to pokłosie wywiadu, którego wraz z żoną Pauliną piłkarz udzielił w Dzień Dobry TVN pod koniec 2023 roku. Wówczas to głośno zrobiło się o jego słowach wobec własnej córki Inez, która zrodziła się ze związku Rzeźniczaka z Eweliną Taraszkiewicz. Piłkarz stracił jednak władzę rodzicielską. Oliwy do ognia dolały słowa o tym, że nie zamierza mieć kontaktu z Inez.

Nie mam kontaktu z córką i to jest moja decyzja. (…) Nie chcę się powtarzać i nie chcę do tego wracać. Po prostu nie czuję żadnej więzi po tym wszystkim, co się wydarzyło, co się stało. Chcę być szczery, nie chcę mydlić oczu. Były próby zbudowania więzi, ale się nie udały. Próbowanie co chwilę jest złe dla Inez, a tak jest jasna sytuacja - wyjaśnił.

W tamtym momencie była już partnerka Rzeźniczaka, Magdalena Stępień była w ciąży ze sportowcem. Były gracz Legii Warszawa nie ukrywał, że woli, by nienarodzone wtedy jeszcze dziecko w ogóle nie poznało swojego biologicznego ojca. To wszystko sprawiło, że fani w mediach wyrażali swoje oburzenie taką postawą. To w pewnym stopniu przyczyniło się też do przedwczesnego zakończenia kontraktu Rzeźniczaka z Kotwicą Kołobrzeg.

Z tego powodu piłkarz zakończył, a może po prostu zawiesił swoją karierę. W międzyczasie stoczył dwie walki freakfightowe. Pierwszą na gali Clout MMA 5 wygrał z Tomaszem “Szalonym Reporterem” Matysiakiem po 23 sekundach. Drugą, w grudniu zeszłego roku, stoczoną na gali Fame MMA 23 przegrał, a jego rywalem był Roger Salla. Teraz jednak wygląda na to, że Jakub Rzeźniczak wraca na boisko.

ZOBACZ: Dramat mistrzyni świata, od razu trafiła do szpitala. Zawody zostały przerwane

Jakub Rzeźniczak wraca do gry

Portal Meczyki dotarł do zaskakujących informacji. Otóż, okazuje się, że Jakub Rzeźniczak wznawia karierę. Pierwsze doniesienia pojawiły się we wtorek, w Prima Aprilis. Wygląda na to, że nie był to kolejny żart z okazji tego dnia.

KAPIF_oryginal_K1324869F.jpg
Jakub Rzeźniczak. Fot. KAPiF

Dziennikarze Meczyków informują, że dotarli do informacji o nowym pracodawcy Rzeźniczaka. Wyjawili, że piłkarz został zgłoszony do rozgrywek lubelskiej IV ligi. A chodzi o dołączenie do lidera tabeli, Stali Kraśnik.

Z kolei jak przekazuje Paweł Paczul z portalu Weszło, obrońca podpisał kontrakt do końca tego sezonu, z opcją przedłużenia o kolejny. Według informacji mediów blisko związanych ze Stalą Kraśnik, klub widzi w Rzeźniczaku nie tylko wzmocnienie składu, ale także świetną osobę, która będzie “mentorem dla młodych zawodników”.

Jakub Rzeźniczak zdążył już nawet skomentować swoje dołączenie do Stali Kraśnik. W rozmowie dla oficjalnych klubowych mediów przyznał, że tęsknił za piłką nożną.

Bardzo się cieszę, że zostałem zawodnikiem Stali Kraśnik. Bardzo tęskniłem za piłką, która od zawsze była w moim życiu i gdy myślałem, że już nie wrócę na boisko, pojawiła się propozycja od prezesa Jędrasika. Długo się nie wahałem, a nasza rozmowa była krótka! 

Za chwilę wyjawił swój cel. Wprost przyznał, że celuje w kolejne awanse.

Chce pomóc Stali w awansie do trzeciej ligi, a potem do drugiej. Mam nadzieję, że też pomogę, by klub rozwijał się na innych polach, bo bardzo podoba mi się wizja, jaka została mi przedstawiona. Pomimo że nie grałem ponad rok, fizycznie jestem w bardzo dobrej kondycji, więc do dyspozycji trenera jestem od pierwszego dnia! Mam nadzieję, że nasza współpraca zakończy się sukcesem, a i ja za parę lat zakończę swoją karierę w Kraśniku! Witam wszystkich kibiców i do zobaczenia na boisku i poza nim! - zakończył Rzeźniczak.