Sport.Goniec.pl > Piłka nożna > Namnażają się problemy Lechii Gdańsk. Piłkarze nie wytrzymali, wzięli sprawy w swoje ręce
Bartosz Nawrocki
Bartosz Nawrocki 28.12.2024 14:31

Namnażają się problemy Lechii Gdańsk. Piłkarze nie wytrzymali, wzięli sprawy w swoje ręce

Lechia Gdańsk
Fot. MARCIN GADOMSKI/AGENCJA SE/East News

Jeszcze dziś rano informowaliśmy o tym, że Polski Związek Piłki Nożnej rozpatrzył dokumenty dostarczone przez Lechię Gdańsk i Kotwicę Kołobrzeg. Chodziło o kontrolę zobowiązań finansowych obu klubów. Wymagania nie zostały jednak spełnione i w efekcie zarówno drużyna z Ekstraklasy, jak i I Ligi zostały ukarane. Teraz na jaw wychodzą kolejne problemy gdańszczan. Tym razem “dość” postanowili powiedzieć zawodnicy klubu.

Bezlitosna decyzja PZPN. Lechia Gdańsk postawiona pod ścianą

W okresie między świętami a Sylwestrem wydaje się, że powinno być spokojnie i radośnie. W PZPN-ie nie ma jednak miejsca na pobłażliwości, tym bardziej, jeśli chodzi o naruszanie finansowych zasad przez ekstraklasowe kluby. Wczoraj po południu ogłoszono decyzję Komisji ds. Licencji Klubowych. Związana ona była z rozszerzonym nadzorem finansowym, który nałożono zarówno na pierwszoligową Kotwicę Kołobrzeg, jak i ekstraklasową Lechię Gdańsk.

A co w praktyce oznacza taki nadzór? Otóż, drużyny, na które został on nałożony muszą co dwa miesiące przedstawiać potwierdzenia zapłaty zobowiązań kontraktowych, a także tych wynikających z zawartych porozumień. Co więcej, kluby te muszą co miesiąc ukazywać sprawozdania z realizacji złożonej prognozy finansowej. Z kolei, jeżeli wystąpią odchylenia w tej materii o co najmniej 20%, konieczna jest jej aktualizacja.

ZOBACZ: Zapadła decyzja ws. Świątek, organizatorzy potwierdzają. Polka z nagrodą

Nie od dziś wiadomo, że w zespołach znad Bałtyku nie wiedzie się najlepiej, jeśli chodzi o pieniądze. Z tego względu PZPN zawiesił obu ekipom licencję na dalszą grę w swoich ligach. Otrzymali oni również dodatkową karę, związaną z nałożeniem zakazu transferowego i ograniczeniem związanym z rejestracją nowych zawodników.

Oficjalny komunikat PZPN:

Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN po analizie nadesłanych w ramach rozszerzonego nadzoru finansowego dokumentów, stwierdziła, że kluby Lechia Gdańsk oraz Kotwica Kołobrzeg nie wywiązują się z nałożonych w ramach tego nadzoru obowiązków.

W związku z powyższym Komisja ds. Licencji Klubowych postanowiła:
• Zawiesić wyżej wymienionym klubom licencję na rozgrywki w sezonie 2024/2025;
• Nałożyć na powyższe kluby zakaz transferowy z jednoczesnym ograniczeniem rejestracji wszystkich nowych zawodników - czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie PZPN.

Klubom od powyższych decyzji przysługuje odwołanie za pośrednictwem Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN w terminie 5 dni od daty ich otrzymania.

Kibice wściekli się na Polaka po skandalu na meczu z Legią. Klub podjął decyzję, "został zmuszony" Dopiero teraz na jaw wyszła kłótnia Lewandowskich. Poszło o taniec

Fatalna sytuacja Lechii Gdańsk. Peszko już wcześniej alarmował

Lechia Gdańsk oraz Kotwica Kołobrzeg muszą czym prędzej ratować swój byt w rozgrywkach. Mają jedynie 5 dni na udowodnienie, że licencja im przysługuje. W tym celu kluby muszą uregulować wszelkie zaległości, chwytając się wszelkich “kół ratunkowych”.

Lechia Gdańsk zdążyła już odnieść się do decyzji Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN. W oficjalnym komunikacie zawarto, co następuje:

Po zapoznaniu się z dzisiejszą decyzją Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN Lechia Gdańsk informuje, że pracuje nad rozliczeniem należności zgodnie z wymogami i z przyjętym harmonogramem spłat. Tak, jak to miało miejsce wcześniej klub znajdzie rozwiązania, które umożliwią uregulowanie zaległości, co przywróci mu prawo do gry w Ekstraklasie i pozwoli na kontynuację występów w drugiej części sezonu - czytamy na oficjalnej stronie internetowej zespołu

Sytuacja gdańszczan jest dramatyczna. Mówił o tym nawet były gracz Lechii, Sławomir Peszko. Jakiś czas temu, w rozmowie z Kanałem Sportowym przyznał, że nie wie, czy w rundzie wiosennej klub ten przystąpi do rozgrywek Ekstraklasy.

Jacyś prywatni deweloperzy chcą ten klub przejąć. Nie wiem, czy oni wystartują (w rundzie wiosennej - red.). Tam nie ma nic. Totalnie. Nie ma nic - opowiadał z brutalną szczerością Peszko.

ZOBACZ: Dramatyczna kontuzja Łukasza Fabiańskiego. Są nowe wieści, aktywowano specjalny protokół

Najpierw decyzja PZPN, a teraz to. Piłkarze Lechii Gdańsk mają dość

W obliczu decyzji PZPN ws. Lechii Gdańsk i zawieszenia jej licencji na grę w Ekstraklasie, enigmatyczny post w swoich mediach społecznościowych opublikowała jedna z gwiazd zespołu, Camilo Mena. Udostępnił on dwie emotikony oraz napis “end”. Wielu mogło to odczytać jako znak, że Kolumbijczyk, który jest jednym z lepszych zawodników w zespole, opuści go. Jednak, jak wynika z informacji dziennikarza Piotra Potępy, wpis piłkarza miał dotyczyć raczej powrotu do gry po kontuzji.

Nie oznacza to jednak, że do jego odejścia nie dojdzie. Co więcej, piłkarze Lechii Gdańsk prawdopodobnie już nie wytrzymują i biorą sprawy w swoje ręce. A to związane jest z faktem, że klub zalega z pensjami dla nich. Zresztą, z winy drużyny kontrakty rozwiązali już wcześniej dwaj piłkarze - Luis Fernandez i Conrado Buchanelli Holz.

ZOBACZ: Problemy Barcelony, sąd właśnie wydał wyrok. Dla Lewandowskiego i spółki to najczarniejszy scenariusz

Wbrew temu, co było w poprzednich latach, na te święta zawodnicy nie dostali żadnych środków. A wcześniej tak się działo, nawet jeśli Lechia była w beznadziejnej kondycji finansowej. To prawdopodobnie przelało czarę goryczy, a wśród piłkarzy zaczęło wrzeć. Jak donosi Interia Sport, od 23 grudnia spływają do klubu wezwania do uregulowania dwóch zaległych zobowiązań z dwutygodniowym terminem zapłaty. Prawdopodobnie, do tej pory nadawcami tych wniosków są wszyscy zawodnicy zagraniczni, a także czterech Polaków. Łącznie może być to nawet 19 graczy. Dwutygodniowy termin zapłaty wynika zresztą z postanowienia Uchwały nr VI/90 z dnia 16 czerwca 2023 r. Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Artykuł 9 ust. 3 lit. a mówi jasno, że od dnia otrzymania wezwania do zapłaty czas na uregulowanie płatności wynosi 14 dni.

Jeżeli kwoty nie zostaną zapłacone przez klub, piłkarze będą mieli prawo skorzystać z jednostronnego rozwiązania kontraktu, a winę za to poniesie Lechia Gdańsk. Jeżeli zbuntują się kolejni zawodnicy, może być tak, że drużyny do gry na boisku po prostu nie będzie, co byłoby dla klubu kompletną kompromitacją.