Tuż po świętach, jak grom z jasnego nieba padła informacja ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej. Była ona druzgocąca dla dwóch polskich klubów, które stanęły w obliczu przymusowego zakończenia sezonu. Chodzi o problemy finansowe, przez które nałożono na nie surowe konsekwencje. Teraz milczenie przerwał jeden z klubów, którego cała sprawa szczególnie dotyczy.
Jeszcze dziś rano informowaliśmy o tym, że Polski Związek Piłki Nożnej rozpatrzył dokumenty dostarczone przez Lechię Gdańsk i Kotwicę Kołobrzeg. Chodziło o kontrolę zobowiązań finansowych obu klubów. Wymagania nie zostały jednak spełnione i w efekcie zarówno drużyna z Ekstraklasy, jak i I Ligi zostały ukarane. Teraz na jaw wychodzą kolejne problemy gdańszczan. Tym razem “dość” postanowili powiedzieć zawodnicy klubu.
Polski Związek Piłki Nożnej wziął się wczoraj za sprawę jednego z ekstraklasowych klubów, a także zespołu z jednej z niższych lig w naszym kraju. Po analizie nadesłanych dokumentów została jednak podjęta drastyczna decyzja o zawieszeniu obu drużyn. Wiadomo, jaka była tego przyczyna. Klub zdążył już wydać oficjalny komunikat w tej niecierpiącej zwłoki sprawie.
Klub Ekstraklasy właśnie pogrążył się w żałobie. W wieku 29 lat życie straciła jedna z najwierniejszych kibicek polskiego zespołu. W ciągu swojego życia kilkukrotnie pokazywała swoje przywiązanie do rodzimych barw, w międzyczasie tocząc walkę z okrutną chorobą.
Ostatnimi dniami cała Polska żyje tragedią, do której doszło na drodze S7 w Borkowie pod Gdańskiem. Według ustaleń, w zdarzeniu brało udział ponad 20 samochodów, a także kilka ciężarówek. Nie obyło się bez ofiar śmiertelnych, jednak teraz ujawniono, kto stracił życie w tym tragicznym zdarzeniu.
W poniedziałkowy poranek przekazano tragiczne informacje. W wieku 81 lat zmarł “najbardziej skuteczny prezes” Lechii Gdańsk. Jak podał klub, mężczyzna odszedł w nocy, z 7 na 8 lipca. To pod jego wodzą zespół święcił największe sukcesy. Żałoba w polskiej lidze.
W ostatnich tygodniach wrze w środowisku polskiego futbolu. Sytuacja w PKO BP Ekstraklasie była krytykowana m.in. przez Zbigniewa Bońka, czy Tomasza Hajto. Tym razem głos w sprawie organizacji i realiów panujących w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce zabrał Bogusław Kaczmarek, który dosadnie podsumował całą sytuację.
Mecz Lechia Gdańsk - FC Academy Pandev został przerwany już w 7. minucie. Najzagorzalsi kibice ruszyli na siebie z kijami bejsbolowymi w rękach. Jeśli zamieszki nie ustaną, Lechia przez swoich własnych zwolenników przegra mecz walkowerem. - Na stadionie Lechii konsternacja. Na trybunie najzagorzalszych kibiców doszło do sporych burd. Dziwne, użyty sprzęt w tym kije baseballowe. Mecz przerwany... - pisał o sytuacji dziennikarz sportowy Jakub Treć.