Jesteśmy po pierwszej połowie meczu FC Barcelony z Rayo Vallecano. W trakcie tych 45. minut rywalizacji działo się kilka rzeczy, które są godne zapamiętania. Z pewnością jednak wielu kibiców nie zapomni o tym, co wydarzyło się w 43. minucie przy bramce strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego.
Trwa mecz FC Barcelony z Rayo Vallecano. Rzecz jasna, widzimy w nim Roberta Lewandowskiego. Nie minęło pół godziny, a Polak wpisał się na listę strzelców. Za chwilę skierował swoją uwagę w stronę kamery. Wszyscy kibice na świecie widzieli, co zrobił “Lewy”.
Wojciech Szczęsny znajduje się w szeregach FC Barcelony od początku października 2024 roku. Wtedy to podpisał kontrakt, który obowiązuje do czerwca tego roku. Jego szczegóły owiane są tajemnicą, jednak teraz hiszpańskie media podały pewien wyciek. Czy dziennikarze właśnie znaleźli odpowiedź na pytanie, w jaki sposób Polak nagle wskoczył do wyjściowej jedenastki?
FC Barcelona wraca do zmagań w La Liga. Tym razem, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny zmierzą się z Rayo Vallecano. Tuż przed pierwszym gwizdkiem głośno jest o wielkim powrocie do składu. To szczególnie ważna informacja dla polskiego napastnika.
FC Barcelona już dzisiaj zmierzy się z Rayo Vallecano w ramach 24. kolejki hiszpańskiej LaLiga. Dla Dumy Katalonii będzie to okazja to powrotu na fotel lidera rozgrywek. Przed spotkaniem tamtejsza prasa podgrzewa emocje. Na jednej z okładek poniedziałkowych gazet znalazł się nawet Robert Lewandowski.
Wojciech Szczęsny od kilku tygodni jest podstawowym bramkarzem FC Barcelony. Polak “wygryzł” Inakiego Penię i pewnie zajmuje miejsce między słupkami bramki Dumy Katalonii. Niestety nasz zawodnik nie uniknął przykrych wpadek, które doskonale pamiętają kibice i eksperci. Mimo to, większość Hiszpanów przekonuje się do Szczęsnego jako głównego bramkarza. W nocy czasu polskiego napłynęły z Katalonii niespodziewane słowa w tej sprawie.
Co dalej z Wojciechem Szczęsnym w Barcelonie? W ostatnim czasie Polak przeżywa wręcz bajeczne chwile, a murem za nim stoi wielu kibiców. Teraz zespół oficjalnie ogłosił wieści, które nie są dobre dla polskiego golkipera.
Wojciech Szczęsny po wygraniu wewnętrznej rywalizacji z Inakim Peną został podstawowym bramkarzem FC Barcelony. Choć Polak ma obowiązujący kontrakt tylko do końca sezonu, pojawiają się nowe ustalenia ws. jego przyszłości. To duże zaskoczenie.
Wojciech Szczęsny zadebiutował w FC Barcelonie w styczniu tego roku i stał się jej podstawowym bramkarzem we wszystkich rozgrywkach. Taki obrót sytuacji bardzo wpłynął na Inakiego Penę, czyli bramkarza, który przegrał z nim wewnętrzną rywalizację. Teraz media donoszą jednak o pomyłce Hansiego Flicka ws. doboru obsady bramki. To może być bardzo kosztowny błąd Niemca.
Od kilku dni trwają spekulacje na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Media huczą, że już miało dojść do rozmów ws. przedłużenia kontraktu o kolejny rok. Tymczasem okazuje się, że wszyscy się mylili. Zgodnie z najnowszymi informacjami, Polak nie spełnił jeszcze wszystkich wymogów. A zatem, co dalej z Lewandowskim w Barcelonie?
Wojciech Szczęsny nie ma problemu z otaczającą go sławą. 34-latka cechuje to, że praktycznie zawsze jest sobą, nawet jeśli występuje przed kamerą. I nie chodzi tylko i wyłącznie o grę na boisku. Ostatnio FC Barcelona udostępniła filmik z polskim bramkarzem w roli głównej. Trudno się nie zaśmiać na widok tego, co przedstawiono, a reakcja Polaka już obiegła całą sieć.
Wojciech Szczęsny jest pierwszy bramkarzem FC Barcelony. Jakiś czas temu wygrał tę rywalizację z Inakim Peną. Taka była decyzja Hansiego Flicka, który teraz ma się z jej powodu bić w pierś. Wszystko wymknęło się spod kontroli niemieckiego szkoleniowca.
FC Barcelona znajduje się ostatnio w świetnej formie. Duży wkład w sukcesy zespołu mają Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, którzy stanowią aktualnie trzon drużyny. Ten sezon wchodzi powoli w decydującą fazę, a przed Polakami i całą “Dumą Katalonii” czekają coraz to trudniejsze wyzwania. Właśnie ogłoszono, przed jak trudnym zadaniem staną za 2 tygodnie.
Po spotkaniu z Sevillą gracze FC Barcelony dostali od Hansiego Flicka kilka dni urlopu. Robert Lewandowski wybrał się z rodziną w góry, aby zregenerować siły. Tymczasem podczas wypoczynku Polaka, hiszpańscy dziennikarza od rana trąbią o jednym. Nasz napastnik trafił na okładkę, a media ogłosiły ważne wieści w jego sprawie.
FC Barcelona mimo kilku potknięć rozgrywa świetny sezon. Piłkarze odżyli pod wodzą Hansiego Flicka i grają wyśmienicie. Jak się okazuje, atmosfera w szatni może jednak nie być najlepsza, a teraz niemiecki szkoleniowiec zdecydował się wprowadzić nowe zarządzenie. To uderzy w Lewandowskiego i Szczęsnego.
FC Barcelona gra w ostatnim czasie naprawdę dobrze. W tym roku “Duma Katalonii” nie zaznała jeszcze ani jednej porażki, a wielki wkład w ten sukces mają Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski, którzy stanowią o sile katalońskiego klubu. Po meczu z Sevillą trener Hansi Flick podjął decyzję wobec swoich piłkarzy. Przy tym wystosował apel wobec dwójki z nich.
Od meczu FC Barcelony z Sevillą minęło dosyć sporo godzin. Pamiętamy, że Robert Lewandowski miał swój udział w osiągniętym wyniku, jednak całego meczu nie zagrał. Teraz światło dzienne ujrzały obrazki, jak Polak zachowywał się po zejściu z boiska.
Robert Lewandowski to przykładny sportowiec, który powinien być wzorem dla wszystkich aspirujących napastników. W Barcelonie gra od 2022 roku i szybko został jednym z liderów klubu. Teraz na jaw wyszło, jak Polak potraktował jednego ze swoich kolegów.
W rodzinie Wojciecha i Mariny Szczęsnych doszło do bardzo przykrej sytuacji. Do tego stopnia, że w pomoc bramkarzowi oraz znanej piosenkarce ruszyły katalońskie media. W internecie aż huczy od całego zdarzenia, pomóc może każdy.
Wojciech Szczęsny w ubiegłym miesiącu wygrał rywalizację z Inakim Peną i został podstawowym bramkarzem FC Barcelony we wszystkich rozgrywkach. Polak doszedł do tego sukcesu dosyć niespodziewanie i niestety popełnił w tym czasie kilka błędów. Triumf Szczęsnego to równocześnie wielka porażka Hiszpana. Jak ujawniają katalońskie media, w tej sprawie interweniowała nawet szatnia Dumy Katalonii.
Robert Lewandowski błyszczy w FC Barcelonie kolejny sezon. Polak rozgrywa ostatnio bardzo dobre spotkania, a jego dorobek bramkowy imponuje. Napastnik jest obecnie jednym z najlepszych piłkarzy w Europie, a teraz wyrównał historyczny rekord Leo Messiego. Nie do wiary, czego dokonał, wielkie osiągnięcie.
Wczoraj o godz. 21:00 rozpoczął się mecz FC Barcelony z Sevillą. Tuż przed pierwszym gwizdkiem dowiedzieliśmy się, że w pierwszym składzie znalazło się miejsce zarówno dla Roberta Lewandowskiego, jak i Wojciecha Szczęsnego. Zespół zagrał koncertowo, a po spotkaniu wszyscy mówią o tym, co polski bramkarz wyprawiał między słupkami.
Wojciech Szczęsny jest bramkarzem FC Barcelony od początku października. Polak zastępuje Marca-Andre ter Stegena, który pod koniec września odniósł poważną kontuzję. Dziś o 21:00 “Duma Katalonii” zmierzy się z Sevillą w ramach rozgrywek La Liga. Na godziny przed pierwszym gwizdkiem Flick ogłosił wieści, które są alarmujące dla Szczęsnego.
W niedzielny wieczór FC Barcelona zmierzy się z Sevillą w ramach La Liga. Po emocjonującym starciu w Pucharze Króla, w którym Katalończycy rozgromili Valencię 5:0, zespół pod wodzą Hansiego Flicka szykuje się na kolejne wyzwanie. Niemiecki trener, na sobotniej konferencji prasowej, wyjaśnił, jak wygląda sytuacja polskiego napastnika.
FC Barcelona rozgromiła Valencię 5:0 w Pucharze Króla i awansowała do półfinału rozgrywek. 90 minut w spotkaniu rozegrał Wojciech Szczęsny i zanotował czyste konto. Tak po meczu ocenili jego występ Hiszpanie, co za słowa.
Wojciech Szczęsny jest zawodnikiem FC Barcelony od października i już zdążył zjednać sobie sympatię kibiców. Podczas ostatniego meczu z Valencią, fani postanowili wspierać Polaka w wyjątkowy sposób. Trudno uwierzyć, co zrobiono. Huczy o tym w całej Polsce.
W ćwierćfinale Pucharu Króla FC Barcelona zmierzyła się z Valencią. Duma Katalonii rozgromiła rywala, ale tym razem bez udziału Roberta Lewandowskiego. Jego rywal totalnie zaskoczył rozegrał kapitalne zawody, Polak mógł tylko patrzeć. O tym, co zrobił mówi cały piłkarski świat.
FC Barcelona rozgromiła wczoraj Valencię 5:0 w Pucharze Króla i awansowała do półfinału rozgrywek. Mecz był kolejnym sprawdzianem dla Wojciecha Szczęsnego, a Polak nie zawiódł oczekiwań. Po meczu 34-latek nie gryzł się w język i szczerze skomentował spotkanie. W pewnym momencie wypalił wprost do kamery. O słowach Polaka będzie bardzo głośno.