Julia Szeremeta długo czekała na tę decyzję. Ostatecznie dziś ogłoszono, czy boks znajdzie się w programie Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Kiedy Polka usłyszała decyzję, od razu zareagowała. Swoimi przemyśleniami podzieliła się w rozmowie z WP SportowymiFaktami.
Już w marcu odbędą się mistrzostwa świata w Belgradzie, organizowane przez IBA. Jednak, narastający przez ostatnie miesiące konflikt między federacją zarządzaną przez Umara Kremlova a Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim doprowadził do podziału w świecie boksu. W odpowiedzi na kontrowersyjne działania szefa IBA powstała federacja World Boxing, do której dołącza coraz więcej krajowych związków bokserskich, tym samym osłabiając pozycję dotychczasowego hegemona. Jakiś czas temu nie było wiadomo, czy Julia Szeremeta oraz inni polscy reprezentanci będą mogli wziąć udział w najbliższym światowym czempionacie. Teraz IBA zareagowała w polskiej sprawie.
Julia Szeremeta wprawiła w euforię całą Polskę, nawet te osoby, które sportem się nie interesują. To wszystko dzięki zdobyciu srebrnego medalu na IO w Paryżu i odrodzeniu nadziei na polepszenie się sytuacji polskiego boksu. Po najważniejszej imprezie czterolecia zawodniczka z Lubelszczyzny miała dłuższą przerwę od startów, jednak na brak obowiązków nie mogła narzekać. Teraz ogłosiła wszystkim swoją ostateczną decyzję. To efekt jej rozmów z trenerem, który postawił twarde warunki swojej podopiecznej.
Po ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zaognił się konflikt między IBA a MKOl. Chodzi głównie o powiązania z Rosją, gdyż na czele tej pierwszej organizacji stoi kontrowersyjny Umar Kremlov. W kontrze do działań IBA powstała federacja World Boxing, do której dołączają kolejne kraje, tym samym rezygnując z członkostwa pod rządami Kremlova. O akces walczy także Polski Związek Bokserski, jednak w związku z tym pojawia się szereg wątpliwości. Jedną z nich jest występ Julii Szeremety na marcowych mistrzostwach świata, który stanął pod znakiem zapytania.
Julia Szeremeta wybrała się na długo wyczekiwany urlop. Sportsmenka zdecydowała się na wypoczynek na Wyspach Kanaryjskich. Teraz w mediach społecznościowych pojawiły się ujęcia zawodniczki wprost z piaszczystej plaży. Wielu kibiców nie mogło oderwać wzroku.
Lin Yu-Ting, rywalka Julii Szeremety w finałowej walce na igrzyskach olimpijskich, doświadcza w ostatnim czasie nie tylko wielkiego zachwytu Azjatów, ale też sprzeciwu reszty świata wobec jej wygranej. Polacy twierdzą, że okradła naszą reprezentantkę z medalu, publicyści biorą te oburzenia za niedorzeczne. W końcu Tajwanka przerwała milczenie i pokazała udokumentowany dowód na swoją płeć.
Julia Szeremeta ze świetnej strony zaprezentowała się po 125 dniach przerwy. Zawodniczka z Lubelszczyzny zmierzyła się w walce wieczoru gali Suzuki Boxing Night 32 z Niemką Leną Buechner. Jak zwykle, po srebrnej medalistce olimpijskiej nie było widać najmniejszego stresu. Co więcej, prezentowała ten samy, styl, co podczas igrzysk w Paryżu, który doprowadził ją do srebra. Niedługo po zakończonej walce na jaw wyszły informacje o zgrzycie między Szeremetą a Niemką, do którego miało dojść.
Stało się! Julia Szeremeta wróciła na ring po 125 dniach od swojego ostatniego występu w finale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Zawodniczka z Lubelszczyzny miała okazję wystąpić w swoim rodzinnym Lublinie, podczas gali Suzuki Boxing Night. Zadania nie miała jednak łatwego, bo naprzeciw niej stanęła utytułowana niemiecka pięściarka. Jednak to, co stało się w późny piątkowy wieczór, przejdzie do historii. Szeremeta zachwyciła cały świat, a o jej wyczynach wypowiedział się legendarny polski olimpijczyk, który jako ostatni, przed 21-latką, zdobył medal w boksie na igrzyskach.
Już dziś Julia Szeremeta zaliczy swój powrót na ring, po ponad 4 miesiącach od ostatniej walki. 21-letnia pięściarka weźmie udział w gali Suzuki Boxing Night 32 w Lublinie. Wiadomo, z kim zawalczy nasza srebrna medalistka Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Wczoraj jednak odbyła się konferencja przed galą, na której to Szeremeta miała okazję spotkać się “twarzą w twarz” ze swoją oponentką. Wówczas doszło do zaskakujących scen, co z pewnością nie spodobało się wielu polskim kibicom.
Julia Szeremeta swoją ostatnią walkę stoczyła 10 sierpnia, kiedy to w finale turnieju w boksie olimpijskim przegrała z Lin Yu-ting. Od tamtej pory nie mieliśmy okazji oglądać naszej srebrnej medalistki z Paryża, choć w tym czasie na pewno się nie nudziła. Po udanej dla siebie olimpiadzie o rozmowę z nią zabiegały niemal wszystkie media w Polsce. Teraz jednak ci, którzy czekali na jej kolejną walkę, w końcu mogą się ucieszyć. Wiadomo również, kto pokaże zmagania z udziałem Julii Szeremety.
Długo kazała na siebie czekać zniecierpliwionym kibicom, ale w końcu wraca do ringu. Julia Szeremeta już niebawem wystąpi w walce wieczoru gali, która odbędzie się jeszcze w tym miesiącu. To będzie jej pierwszy pojedynek od Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. - Czas pokazać, nad czym pracowałam przez ostatnie tygodnie - napisała Szeremeta.
Julia Szeremeta zaskoczyła wszystkich na całym świecie swoim występem na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Zdobyła srebrny medal, pierwszy dla Polski po wielu dekadach, a także prawdopodobnie wieczną sławę i szacunek wśród kibiców i nie tylko. Ostatnio w rozmowach z mediami kilkukrotnie deklarowała, że jej kolejnym celem jest występ na IO w Los Angeles w 2028, jednak ten występ od jakiegoś czasu stoi pod znakiem zapytania, który coraz to bardziej rośnie.
Od momentu zdobycia srebrnego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, Julia Szeremeta znajduje się na ustach niemal wszystkich ludzi interesujących się sportem w Polsce. Bez wątpienia 21-latka zapisała się w historii Polski pod tym względem. Nic więc dziwnego, że praktycznie na każdym kroku pięściarka zbiera laury, jednak ostatnio dostąpiła wielkiego zaszczytu, a honory czynił syn legendarnego polskiego boksera, który dwukrotnie zdobywał złoty medal igrzysk olimpijskich.
Julia Szeremeta podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu przegrała finałową walkę z Lin Yu-Ting. W podcaście Eurosportu opowiedziała, jakie relacje łączą ją z tajwańską pięściarką. Podło jasne stwierdzenie, nie było czego ukrywać.
Julia Szeremeta dała się poznać rodakom jako osoba o niezwyklej sile, która z determinacją sięga coraz wyżej, by osiągnąć wyznaczony sobie cel. Podczas niedawnych Igrzysk Olimpijskich rozsławiła Polskę, zdobywając srebrny medal, a także otrzymała niesamowitą nagrodę, jaką było mieszkanie. Niestety nie zawsze było tak kolorowo, a niedługo przed wylotem do Paryża przeszła kryzys formy, co wyraźnie ją dobiło. Opowiedziała o walce z nim.
Julia Szeremeta szykuje się do powrotu na ring. Jak do tej pory, swoją ostatnią walkę stoczyła w finale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu przeciwko Lin Yu-ting. Co prawda, 21-latka z Lubelszczyzny miała wiele ofert stoczenia pojedynku, także od federacji freak fight. Ostatnio Fakt dotarł do informacji, ile pięściarka zarobiłaby tylko za jedną taką walkę.
W ostatnim czasie temat Julii Szeremety nieco przygasł, jednak pięściarka cały czas jest łakomym kąskiem w różnych redakcjach. Powoli trzeba jednak myśleć nad powrotem na ring, do czego już niebawem dojdzie. Ostatnio, w rozmowie z TVP Sport srebrna medalistka olimpijska wypowiedziała słowa, które ucieszą lokalną społeczność w Lublinie. Poruszony został również temat nadchodzących młodzieżowych mistrzostw Europy.
Finałowa rywalka Julii Szeremety z IO w Paryżu korzysta ze swojej sławy, jaką zdobyła po zdobyciu złotego medalu olimpijskiego. Bierze udział w wielu przedsięwzięciach, jak kampanie reklamowe czy pokazy mody. Za swoje osiągnięcie w stolicy Francji została również sowicie wynagrodzona. W związku z tym podjęła decyzję, która znów poruszyła cały Tajwan.
Od historycznego występu Julii Szeremety na IO w Paryżu minęło prawie półtora miesiąca. Mimo to, pięściarka z Lubelszczyzny już zapowiada, że zaczyna przygotowania do kolejnej olimpiady. Występ Polki w Los Angeles stoi jednak pod znakiem zapytania. W jej sprawie wypowiedziała się legenda sportó walki, Dariusz Michalczewski, który ostrzega Szeremetę.
Zapewne wiele osób pamięta jeszcze finałową walkę na IO w Paryżu, w której Julia Szeremeta zmierzyła się z Lin Yu-ting. Po tym starciu obie zawodniczki są w swoich krajach stawiane na piedestale, jednak w przypadku Tajwanki, jej gloryfikacja urasta do niebywałej rangi. Wystarczyły dwa słowa i jej postawa w mediach, by nawet najwyżsi politycy w kraju nadali jej nowy pseudonim.
Jakiś czas temu cały świat obiegła informacja, że rywalka Julii Szeremety z finału IO w Paryżu, Lin Yu-ting, weźmie udział w Tygodniu Mody na Tajwanie. W jej sprawie napływają właśnie kolejne wieści. Wszystko dzieje się w napiętym czasie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcia co do tytułu olimpijskiego.
Julia Szeremeta gościła ostatnio w programie Dziennik Sportowy na kanale YouTube Grupa DGP Infor. W jego trakcie poruszane były różne tematy, jednak w pewnym momencie prowadzący przytoczył nazwiska dwóch polityków - Andrzeja Dudy i Donalda Tuska. 21-latka od razu wiedziała, jak zareagować.
Jeszcze nie jest wszystko przesądzone w kontekście olimpijskiego złota dla Julii Szeremety. W toku są badania hormonalne, które mają ostatecznie wykazać, jakiej płci jest Lin Yu-ting. Teraz do tej rozstrzygającej się sprawy ponownie odniosła się nasza pięściarka, która nie pozostawiła wątpliwości.
O Julii Szeremecie zrobiło się głośno, za sprawą jej występu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Dzięki swojemu stylowi walki, a także temu, że doszła aż do finału, zyskała sobie sympatię osób nawet nie interesujących się boksem. Jednak nie tylko teraz pokazała swój wielki talent. Na nagraniach dostępnych w serwisie YouTube widać, jak dużymi umiejętnościami Julia Szeremeta dysponowała już kilka lat temu.
Pamiętacie, jak Andrzej Gołota zaprosił Julię Szeremetę na kawę? Ostatnio do tego spotkania właśnie doszło. Jego kulisy zdradził trener pięściarki Tomasz Dylak, który przyznał, że nie obyło się bez fopa już na samym początku. Reakcja legendy boksu jednak zaskakuje.
Tour Julii Szeremety po kolejnych sportowych redakcjach trwa. Ostatnio nasza srebrna medalistka z Paryża wzięła udział w programie Koloseum, prowadzonym przez Łukasza Jurasa Jurkowskiego i Patrycję Zahorską na antenie Polsat Sport. W trakcie jego trwania doszło do pojedynku Szeremety z Mateuszem Gamrotem, który był dosyć niecodzienny. Mimo to, 21-latka i tutaj nie dała Gamerowi większych szans.
Nie milkną echa olimpijskich zdobyczy podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy wspomnieć o Julii Szeremecie, która zyskała w Polsce ogromną popularność oraz wzniosła boks olimpijski w naszym kraju na jeszcze wyższy poziom. Prawdopodobnie jeszcze większym uznaniem w swoim kraju cieszy się złota medalistka Lin Yu-ting, która wkrótce dostąpi ogromnego zaszczytu.
Julia Szeremeta nie zatrzymuje się i wykorzystuje swoją popularność nie tylko po to, by mieć z tego korzyści dla siebie. 21-latka oraz jej trener Tomasz Dylak pamiętają także o innych, szczególnie potrzebujących pomocy osobach. Zawodniczka z Lubelszczyzny zdała się na bardzo hojny gest i postanowiła wziąć udział w akcji Fundacji Polsat pt. Bieg z radością. Cel jest bardzo szczytny.