Sport.Goniec.pl > Tenis > Miami Open. Sabalenka odpadła w trzeciej rundzie
Bartosz Nawrocki
Bartosz Nawrocki 24.03.2024 13:23

Miami Open. Sabalenka odpadła w trzeciej rundzie

Aryna Sabalenka
Fot. James Gourley/Shutterstock

Aryna Sabalenka nie powalczy dłużej na kortach w Miami. Druga rakieta rankingu WTA przegrała z Ukrainką Anheliną Kalininą 4:6, 6:1, 1:6. Tym samym jej strata do Igi Świątek będzie jeszcze większa. 

Mimo tragedii postanowiła wystartować w Miami Open

Jakiś czas temu świat obiegła tragiczna informacja o śmierci partnera Aryny Sabalenki, Konstantina Kołcowa. Najbardziej prawdopodobnym powodem było samobójstwo byłego hokeisty. Przez jakiś czas nie było wiadomo, czy po tych wydarzeniach Sabalenka będzie chciała wziąć udział w turnieju WTA 1000 w Miami.

Po kilku dniach organizatorzy zawodów ogłosili, że tenisistka w nich wystąpi. Zrezygnowała ona jednak ze wszelkich aktywności medialnych, chcąc skupić się tylko na grze. Zaczęła więc od pojedynku ze swoją przyjaciółką, Paulą Badosą. Białorusince udało się wygrać z Hiszpanką 6:4, 6:3. W następnej rundzie czekało ją starcie z Ukrainką Anheliną Kalininą.

ZOBACZ: Sabalenka rozegrała pierwszy mecz po osobistej tragedii

Zapytała księdza o sprzątanie w niedzielę. Internauci nie byli zadowoleni Złe wieści dla Bresadoli. Jest diagnoza po upadku w Planicy

Wielki sukces Kalininy. Sabalenka za burtą Miami Open

W mecz lepiej weszła Aryna Sabalenka, która w pewnym momencie prowadziła 2:0. Jednak Kalinina zdołała nie tyle nadgonić rywalkę, ale i ją przegonić. Decydującym gemem był ten dziewiąty, w którym Ukrainka uzyskała przełamanie, które ostatecznie wpłynęło na wynik pierwszego seta. Białorusinka przegrała go 4:6.

Drugi set to pokaz siły Sabalenki, która ewidentnie nie była pocieszona tym, co wydarzyło się w pierwszej rundzie. Kiedy objęła prowadzenie 2:1, do końca partii nie straciła żadnego seta. Druga rakieta świata wygrała 6:1, a na zawodniczki czekało decydujące starcie.

Tutaj znakomicie rozpoczęła Ukrainka, która ewidentnie była na fali wznoszącej w tym pojedynku. W dodatku Sabalence nie wychodził serwis, który jest jej firmowym zagraniem. Kalinina szybko doprowadziła do prowadzenia 4:0, miażdżąc faworytkę spotkania. Białorusinkę stać było jedynie na zdobycie jednego gema, a rezultat tej partii był analogiczny do wyniku drugiej. Różnica w tym, że to Ukrainka odprawiła przeciwniczkę 6:1, a w całym meczu 2:1. Sabalenka, sfrustrowana tak szybkim odpadnięciem z Miami Open cisnęła kilkukrotnie rakietą o kort, przez co ją złamała.

ZOBACZ: Rewelacyjny koniec PŚ dla Polaków. Zniszczoł na podium 

Sabalenka coraz bliżej spadku w rankingu

Pewnym już jest, że Aryna Sabalenka będzie miała jeszcze większą stratę do Igi Świątek w rankingu WTA. Całkiem możliwe jednak, że w tej klasyfikacji spadnie na trzecie miejsce, kosztem Coco Gauff. Amerykanka ma do Białorusinki stratę 1045 punktów, zatem w perspektywie kolejnych turniejów tenisistki mogą zamienić się pozycjami.

Jak podaje Kamil Wojnach na portalu X, Iga Świątek już teraz ma zapewnione 103 tygodnie liderowania w rankingu WTA. Stracić je może na rzecz Coco Gauff na turnieju w Rzymie, choć szanse na to są małe. Z kolei Sabalenka nie da rady zbliżyć się do Polki przed końcem French Open.