Jagiellonia strzeliła w 69. minucie i się zaczęło. Dwa szybkie ciosy, teatr jednego aktora

O 18:45 rozpoczął się mecz Jagielloni Białystok z Petrocub, w ramach 2. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji. Mistrz Polski, po imponującym zwycięstwie nad Kopenhagą w pierwszym spotkaniu chciałby podtrzymać swoją passę. I wygląda na to, że są na bardzo dobrej drodze, by to zrobić.
Wielkie zwycięstwo Jagielloni w pierwszym meczu LKE
Jagiellonia Białystok wznowiła dziś swoje zmagania w rozgrywkach Ligi Konferencji. Po pierwszej kolejce mistrzowie Polski zajmowali 11. miejsce, dzięki wygranej nad Kopenhagą na Parken.
Wielu kibiców może pamiętać, jaki przebieg miał tamten mecz. W pierwszej połowie Kopenhaga szybko zapewniła sobie prowadzenie. W 12. minucie do siatki Jagielloni trafił Pantelis Hatzidiakos. Wynik 0:1 utrzymał się do końca tej odsłony i nic nie zwiastowało, że może dojść do wyrównania.
Tak samo optymizmem nie napawał początek drugiej połowy. Gracze Kopenhagi od razu atakowali bramkę strzeżoną przez Sławomira Abramowicza. Ba, w 50. minucie po raz drugi gola trafili Duńczycy, tym razem za sprawą Elyounoussiego. Jednak, zaledwie minutę później odpowiedzieli białostoczanie. Afimico Pululu piętą zmylił defensywę i bramkarza Kopenhagi i zrobiło się 1:1.
Kilkanaście minut później gracze Kopenhagi ponownie umieścili futbolówkę w siatce białostoczan. Wtedy jednak sędzia odgwizdał spalonego. Ale to, co stało się w ostatnich sekundach spotkania zaskoczyło wszystkich.
Była ostatnia minuta doliczonego czasu gry. Wtedy to Jagiellonia doszła do sytuacji sam na sam, którą z zimną krwią wykorzystał Darko Churlinov. Mistrz Polski, rzutem na taśmę, wygrał z Kopenhagą na ich stadionie 2:1. Tym samym, pierwsze zwycięstwo białostoczan w Lidze Konferencji stało się faktem.
Trener Barcelony przyznał to tuż przed El Clasico. Chodzi o Szczęsnego Nie tak miało być? Julia Szeremeta zdradziła, co z jej nagrodami za srebro IO. "Nic nie dostaliśmy"Skład Jagielloni na mecz z Petrocub
Dziś Jagiellona Białystok podejmuje na własnym stadionie mołdawski Petrocub. Przed tym meczem kibice mogą mieć powody do optymizmu, ponieważ mistrz Polski bardzo dobrze radzi sobie w Ekstraklasie. Aktualnie zajmują 3. miejsce i nie przegrali spotkania od 14 września i porażki 0:5 z Lechem Poznań.
Trener Adrian Siemieniec zdecydował, na kogo postawi w starciu z Petrocub. Względem pierwszego meczu w Lidze Konferencji, dokonał 3 zmian. W pomocy, zamiast Listkowskiego, Villara Mikiego i Nguiamby widzimy od początku Romanczuka, Kubickiego i Churlinova.
Abramowicz - Sacek, Stojinović, Dieguez, Moutinho - Kubicki, Romanczuk, Churlinov, Hansen - Imaz, Pululu
ZOBACZ: Iga Świątek wypaliła bez ogródek o Polakach. Te słowa niosą się po świecie
Jagiellonia zdobywa bramkę. Mistrzowie Polski na prowadzeniu
W 69. minucie Jagiellonia rozpoczęła strzelanie w meczu z Petrocub. Strzelanie w spotkaniu rozpoczął Afimico Pululu, który swoim firmowym zagraniem pokonał bramkarza rywali.
Za chwilę napastnik znów ukąsił. Nie minęły 3 minuty, a na tablicy wyników zrobił się rezultat 2:0. W roli głównej ponownie Pululu.


































