Nie żyje Kaper Tekieli. Mąż Justyny Kowalczyk zginął w górach. Przed śmiercią dodał jedno zdjęcie

Nie żyje Kacper Tekieli. Mąż Justyny Kowalczyk utytułowanej polskiej biegaczki narciarskiej odszedł w wieku zaledwie 38 lat. Mężczyzna zmarł w górach w Szwajcarii, gdzie przebywał wspólnie ze swoją rodziną. Niezwykle smutne wieści obiegły polskie media. Tuż przed śmiercią opublikował wymowne zdjęcie.
Nie żyje Kacper Tekieli. Mąż Justyny Kowalczyk miał zaledwie 38 lat
W czwartek 17 maja rodzime media obiegła tragiczna informacje o śmierci Kacpra Tekielego. Jako pierwszy w naszym kraju przekazał je portal dts24.pl. Wstrząsające wieści w rozmowie z "Eurosportem" potwierdził Jerzy Natkański, dyrektor Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki.
- Zginął w lawinie, w czwartek odnalezionio jego ciało - poinformował Natkański. Mąż Justyny Kowalczyk zmarł w wieku zaledwie 38-lat.
Nie żyje Kacper Tekieli. Mąż Justyny Kowalczyk zginął tragicznych okolicznościach
Kacper Tekieli urodził się 23 listopada 1984 roku w Gdańsku. Ukończył studia filozoficzne. Jego pasją była wspinaczka górska. 38-latek był instruktorem z tytułem nadanym przez Polski Związek Alpinizmu.
Mężczyzna był mężem legendarnej biegaczki narciarskiej, Justyny Kowalczyk. Niestety, ale rodzinny wyjazd do Szwajcarii okazał się tragiczny.
38-latek ogromnie kochał góry i wszystko co z nimi związane. Na swoim koncie posiadał wiele sukcesów. W sierpniu 2019 roku ukończył podwójny trawers Matterhorn (przejście wszystkich czterech grani z dwukrotnym zdobyciem wierzchołka w ramach jednej akcji górskiej).
Warto podkreślić, że jego wyczyny nie były anonimowe, a Kacper Tekieli zyskał uznanie w tamtejszym środowisku.
Nie żyje Kacper Tekieli. Mąż Justyny Kowalczyk przed śmiercią dodał wymowne zdjęcie
Śmierć męża Justyny Kowalczyk obiła się szerokim echem w polskich mediach. Internauci składają legendarnej biegaczce wyrazy współczucia. O tym, że przeżywają śmierć jej męża dobitnie świadczy fakt, że masowo odwiedzają jego profil na Instagramie.
Ich uwagę zwrócił ostatni post widoczny na profilu. Widać na nim plecak turystyczny ustawiony tuż obok drzwi. Jak można się spodziewać fotografia wywołała niemałe poruszenie.
- Wyrazy współczucia. Obserwowałem, podziwiałem i zawsze będę podziwiał. Spoczywaj w pokoju górski przyjacielu - napisał jeden z internautów.
- Serce stanęło na chwilę i zabrakło oddechu. Nie wierzę. Zbyt dużo dobrych serc odchodzi w górach - dodała inna osoba.




































