Sport.Goniec.pl > Inne Sporty > Dramat Ewy Swobody w Paryżu. Miał być medal, zabrakło 0,01 sekundy
Bartosz Nawrocki
Bartosz Nawrocki 03.08.2024 20:58

Dramat Ewy Swobody w Paryżu. Miał być medal, zabrakło 0,01 sekundy

Ewa Swoboda
Fot. Lukasz Kalinowski/East News; X/@Kimritsi

To była walka do końca! Ewa Swoboda rywalizowała w półfinale biegu na 100 m. W swojej rundzie zajęła 4. miejsce i musiała czekać na wyniki kolejnych zawodniczek, aby się dowiedzieć, czy pobiegnie w wielkim finale. To, co się wydarzyło sprawiło, że u wszystkich jej kibiców pękło serce.

Świetny bieg eliminacyjny Ewy Swobody

Ewa Swoboda wczoraj rozpoczęła swoje zmagania w biegu na 100 metrów. Nasza sprinterka dała z siebie wszystko i ukończyła swoją próbę z czasem 10,99 s. Nie dość, że wygrała swój bieg eliminacyjny, to osiągnęła jeszcze swój najlepszy wynik w tym sezonie, co napawało optymizmem przed dzisiejszym półfinałem. 

Nasza przebojowa sportsmenka osiągnęła ten wynik, wyznając, że aktualnie jest w trakcie “tych dni”. Znana ze swojej szczerości Ewa Swoboda wyjawiła to w rozmowie z mediami, tuż po swoim eliminacyjnym biegu.

Pogadamy jutro, dostałam okresu. Ale napiszcie, że jestem w c**j zadowolona! - krzyknęła w biegu sprinterka.

Nikola Grbić usłyszał, z kim Polacy zagrają w ćwierćfinale IO. Jego reakcja mówi wszystko Przed startem w Paryżu Polka zachwyciła cały świat. "Cudowna historia"

Ból największy z możliwych. Ewa Swoboda żegna się z igrzyskami

Chwila prawdy rozpoczęła się o 19:50. Wtedy to na tor wyszła Ewa Swoboda, wraz ze swoimi przeciwniczkami. Jej bieg półfinałowy pełen był gwiazd. Wraz z naszą sprinterką udział wzięły m. in. Marie-Josee Ta Lou-Smith, Dina Asher-Smith czy Melissa Jefferson, które były jednymi z faworytek do wygranej. Ostatecznie to Amerykanka zwyciężyła z czasem 10,99 s, a Swobodzie przypadło 4. miejsce z czasem 11,08 s. Tym samym Polka oczekiwała na wyniki kolejnych przeciwniczek.

Po drugim biegu nadzieja cały czas się tliła, gdyż 3. sprinterka w kolejnym biegu uzyskała gorszy czas od naszej biegaczki. Dramat przyszedł jednak w kolejnym biegu. Tam na 3. lokacie zameldowała się sprinterka z USA, Twanisha Terry, która ukończyła swoją próbę z czasem… 11,07 s. To oznaczało, że Ewie Swobodzie zabrakło 0,01 s, by cieszyć się z awansu do finału biegu na 100 m. Kiedy Polka się o tym dowiedziała, zareagowała płaczem.

ZOBACZ: Fatalny mecz Polaków z Włochami. Wiadomo, z kim zagramy w ćwierćfinale IO

Pechowe, 9. miejsce Ewy Swobody

Z pewnością 9. miejsce Ewy Swobody bardzo boli, a tym bardziej fakt, że zabrakło tak niewiele. Mimo to, polska sprinterka może być dumna, ponieważ została właśnie 9. biegaczką na 100 m na świecie. W rozmowie z TVP przyznała, że mimo wszystko jest zadowolona z rezultatu, jaki uzyskała.

Jestem 9. na igrzyskach olimpijskich, znowu zabrakło, tak naprawdę niewiele, także… za 4 lata na pewno będzie lepiej, na pewno będzie finał (…) pomimo wszystko jestem z siebie zadowolona - powiedziała Ewa Swoboda