Kilka godzin dzieli nas od rozpoczęcia starcia między Igą Świątek a Jeleną Rybakiną. Stawką będzie półfinał WTA 1000 w Dausze. Przed wejściem na kort zawodniczki wymieniły się uprzejmościami, wypowiadając na swój temat kilka słów do mikrofonu. Nagle Kazaszka wypaliła o raszyniance i wszyscy słyszeli, jak ją określiła.
Iga Świątek jest już w ćwierćfinale WTA 1000 w Dausze. Tam zmierzy się z Jeleną Rybakiną i wiadomo już, kiedy dojdzie do tego starcia. Na niedługo przed pojedynkiem na jaw wyszły szokujące ustalenia organizacji WTA w głośnej sprawie związanej z Kazaszką. Zawodniczka przeszła przez piekło. Teraz milczenie zdecydowała się przerwać sama zawodniczka i trzeba przyznać, że zdecydowanie nie owijała w bawełnę.
Stało się! Iga Świątek jest już w ćwierćfinale WTA w Dausze. Mecz z Lindą Noskovą był dla raszynianki niezwykle wyczerpujący, aczkolwiek podołała zadaniu i już teraz może się szykować na kolejne starcie. A tam już czekała na Polkę Jelena Rybakina. Niespodziewanie nadeszły pilne wieści od organizatorów, wszystko tuż po wielkim zwycięstwie Świątek.
Reprezentacja Polski zapewniła sobie wczoraj awans do półfinału United Cup po tym, jak Świątek i spółka rozprawili się w Wielką Brytanią. Wówczas stało się jasne, że w walce o finał Biało-Czerwoni zmierzą się z wymagającym Kazachstanem. A to oznacza bezpośrednią rywalizację Jeleny Rybakiny z Igą Świątek. W sprawie tego, a także pozostałych meczów Polaków zapadła ostateczna decyzja ze strony organizatorów.
Iga Świątek poprowadziła reprezentację Polski do półfinału United Cup. W grupie Biało-Czerwoni okazali się najlepsi, a w ćwierćfinale nie dali szans Brytyjczykom. Zatem, jasne się stało, z kim Polacy zmierzą się w walce o finał tych rozgrywek. Jednak, tuż przed hitowym starciem Świątek z Rybakiną na jaw wyszły szokujące informacje. Sprawa wydaje się być poważna.
Iga Świątek będzie miała kolejną okazję, by odnaleźć swoją najwyższą formę. Ostatnie zawody nie były najlepsze w wykonaniu raszynianki, a jej gra nieraz pokazuje, że aktualnie znajduje się w dołku. Za chwilę Polka zadebiutuje na kolejnym turnieju rangi WTA, a tuż przed startem zmagań dochodzą bardzo ważne wieści, z punktu widzenia naszej tenisistki.
Do dużej niespodzianki doszło w ćwierćfinale Wimbledonu. Faworyzowana w starciu z Barborą Krejcikovą Jelena Ostapenko przegrała z Czeszką i odpadła z turnieju. W trakcie jednej z przerw doszło jednak do kuriozalnej sytuacji. W jej efekcie jeden z trenerów musiał opuścić kort.
Iga Świątek odpadła w 3. rundzie Wimbledonu i pokazała po raz kolejny, że korty trawiaste nie do końca jej pasują. Polka jest za to specjalistką od gry na mączce, na której osiągnęła wszystkie swoje dotychczasowe sukcesy. Są jednak tenisistki, które wręcz uwielbiają nawierzchnię taką, jaka jest na londyńskim czempionacie. Względem jednej z nich statystyki Świątek wypadają bardzo blado.
Jelena Rybakina wycofała się z turnieju WTA w Eastbourne. To kolejna rezygnacja rywalki Igi Świątek z walki o tytuły. Wcześniej Kazaszka musiała wycofać się z rywalizacji w Berlinie. 25-latka ma ogromne problemy tuż przed Wimbledonem.
W turnieju Rolanda Garrosa pozostały już tylko najlepsze zawodniczki. Dziś rozegrane zostały ostatnie ćwierćfinały, a jutro rozpoczną się zmagania o finał zawodów. W jednym z nich, nie wcześniej niż o godzinie 15:00 Iga Świątek zmierzy się z Coco Gauff. Amerykanka została zapytana na konferencji prasowej o Polkę, a ta długo nie zastanawiała się, co odpowiedzieć na jej temat.
Jelena Rybakina to prawdziwa zmora Igi Świątek. Kazaszka wygrała już 4 z 6 spotkań z Polką i jest jedną z nielicznych tenisistek, które mogą się pochwalić dodatnim bilansem w starciach z liderką rankingu WTA. Niedawno postanowiła porównać Igę do Aryny Sabalenki i postawić dość odważną tezę.