Boxing Day to tradycja w Premier League, która pielęgnowana jest co roku w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Kiedy to inni odpoczywają, celebrując drugi dzień tej uroczystości, zawodnicy w Anglii stawiają się na boisku i rozgrywają kolejną kolejkę. Ostatnio odbył się mecz West Hamu z Southampton, w którym udział wzięli Łukasz Fabiański oraz Jan Bednarek. Niestety, dla polskiego golkipera spotkanie to zakończyło się w dramatyczny sposób. Teraz pojawiły się najnowsze informacje, a wobec 39-latka miał zostać zastosowany specjalny protokół.
Dramatyczne chwile podczas meczu 18. kolejki Premier League pomiędzy Southampton a West Hamem. W pewnym momencie bramkarz gości Łukasz Fabiański niebezpiecznie upadł na murawę. Na boisko wkroczyły służby medyczne. Są najnowsze informacje o stanie zdrowia polskiego golkipera.
Łukasz Fabiański od lat gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Tak naprawdę, swoją karierę ukierunkował na występy w tamtejszych 3 klubach: Arsenalu, Swansea i West Hamie. Polak zbudował sobie silną markę na wyspach i okazuje się, że za chwilę najprawdopodobniej zostanie najlepszym bramkarzem w historii Premier League.
Polscy kibice bacznie obserwują poczynania naszych piłkarzy, grających za granicą. Szczególnie interesujące są losy Roberta Lewandowskiego, który przeżywa renesans formy w tym sezonie. Fani Biało-Czerwonych wyczekują ze zniecierpliwieniem także debiutu Wojciecha Szczęsnego w FC Barcelonie. Okazuje się jednak, że na wyspach brytyjskich swoje najlepsze lata przypomniał sobie inny bramkarz, a konkretnie Łukasz Fabiański. Po jego ostatnim wyczynie Anglicy pieją z zachwytu nad Polakiem.
Po wczorajszych rozstrzygnięciach w 1/16 Ligi Europy i Ligi Konferencji dzisiaj przystąpiono do losowania par kolejnej fazy rozgrywek. Było to istotne wydarzenie, szczególnie dla występujących w tych klubach Polaków. Niektóre pojedynki zapowiadają się bardzo ciekawie, a zwłaszcza starcie Brighton Jakuba Modera z AS Romą Nicoli Zalewskiego.
Od początku sezonu Łukasz Fabiański musi w West Hamie pogodzić się z rolą rezerwowego. Polak notuje jedynie sporadyczne występy w europejskich pucharach. Tak też było w środę, gdy "Młoty" mierzyły się na wyjeździe z Lincoln w Pucharze Ligi Angielskiej. Były reprezentant Polski został bohaterem spotkania, a o jego interwencji rozpisują się brytyjskie media.
West Ham z Łukaszem Fabiańskim w składzie triumfował w środowym finale Ligi Konferencji Europy. Angielski zespół rzutem na taśmę zwyciężył w starciu z włoską Fiorentiną. Dla polskiego bramkarza było to pierwsze trofeum w karierze klubowej od 2014 roku. Pojawiły się łzy wzruszenia oraz gratulacje od… Łukasza Piszczka.
Łukasz Fabiański już jutro po raz 300 stanie między słupkami w meczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Z tego tytułu bramkarz zdecydował się zrobić mały rachunek sumienia i wrócić do najbardziej pamiętnych chwil ze swojej kariery na Wyspach.Łukasz Fabiański został zapytany przez "Przegląd Sportowy" o chwile, które szczególnie zapadły w jego pamięci. Były reprezentant Polski zdecydował się wyróżnić swój powrót na Emirates Stadium- Gdybym miał wyróżnić tylko jeden, wskazałbym pierwszy wyjazd na Emirates Stadium w barwach Swansea. Powrót na stadion Arsenalu po siedmiu latach pobytu w tym klubie był czymś wyjątkowym. Zwłaszcza, że wygraliśmy 1:0, a ja zostałem wybrany na piłkarza meczu. Po ostatnim gwizdku zostałem doceniony brawami nawet przez fanów Arsenalu - wyznał "Fabian".Co ciekawe, bardzo mocno w pamięć zawodnika zapadło również to, co wydarzyło się tuż po meczu. Wszystko za sprawą oryginalnego prezentu od kibiców Swansea. Łukasz Fabiański znalazł wieczorem pod swoimi drzwiami kosz świeżych jaj.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo- Dookoła było dużo farm i jeden z sąsiadów wpadł na tak oryginalny pomysł - dodał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".