Sport.Goniec.pl Piłka nożna Tuż przed meczem Barcelony gruchnęła sensacyjna wiadomość, chodzi o Lewandowskiego. Kibiców aż zamurowało
Robert Lewandowski. Fot. Rex Features/East News

Tuż przed meczem Barcelony gruchnęła sensacyjna wiadomość, chodzi o Lewandowskiego. Kibiców aż zamurowało

2 kwietnia 2025
Autor tekstu: Bartosz Nawrocki

Lada moment rozpocznie się mecz FC Barcelony z Atletico Madryt w rewanżowym półfinałowym starciu Pucharu Króla. Tuż przed pierwszym gwizdkiem nadeszły niespodziewane wieści ws. Roberta Lewandowskiego. Kibiców aż zamurowało, gdy zapoznali się z tą informacją.

Czeka nas kolejny szalony mecz Barcelony z Atletico?

Dziś o 21:30 FC Barcelona i Atletico Madryt zmierzą się ze sobą po raz czwarty w tym sezonie. W pierwszym meczu między tymi ekipami padł wynik 2:1 dla podopiecznych Diego Simeone. Jak dotąd była to jednak ostatnia porażka “Dumy Katalonii” w jakichkolwiek rozgrywkach. Później było już tylko lepiej. Drugie ligowe spotkanie między tymi drużynami zakończyło się wygraną Lewandowskiego, Szczęsnego i spółki 4:2. Polski napastnik wpisał się wówczas na listę strzelców.

Dzisiejsze starcie w Pucharze Króla zadecyduje o tym, kto zagra w finale z Realem Madryt. “Królewscy” zremisowali z Realem Sociedad po szalonym meczu, strzelając decydującą bramkę w 115. minucie w dogrywce. Dzięki wygranej w pierwszym spotkaniu 1:0 podopieczni Carlo Ancelottiego mogli cieszyć się z sukcesu.

Polscy skoczkowie się doigrali. Niepokojące głosy z PZN-u, wszystko tuż po odejściu trenera

8 bramek i niesamowite wejście Lewandowskiego

FC Barcelona i Atletico Madryt zagrali też między sobą w lutym, w pierwszym meczu w półfinale Pucharu Króla. Wówczas od początku swojej drużynie nie mógł pomóc Robert Lewandowski. Hansi Flick zdecydował, że posadzi Polaka na ławce. Na pomeczowej konferencji trener “Blaugrany” przyznał, że chciał dać szansę Ferranowi Torresowi.

Całe 90 minut zagrał za to Wojciech Szczęsny, który od samego początku miał pełne ręce roboty. Już w 20. sekundzie musiał interweniować. Za chwilę jednak przeciwnicy przeprowadzili kolejną, tym razem skuteczną akcję. Nie minęła minuta meczu, a Wojciecha Szczęsnego pokonał Julian Alvarez.

FC Barcelona musiała więc odrabiać straty, co okazało się trudniejsze, niż można było się spodziewać. A Atletico nie zamierzało zwalniać tempa. W 6. minucie Szczęsny musiał po raz drugi wyjmować piłkę z siatki. Tym razem Polaka pokonał Antoine Griezmann. Po drugim trafieniu ataki Atletico nieco ustały. Była to przestrzeń dla graczy FC Barcelony, którzy stopniowo się rozkręcali. W końcu, w 19. minucie bramkę kontaktową strzelił Pedri. Zrobiło się 1:2, jednak kwestią czasu było wyrównanie.

Tak też się stało, a zawodnikom Hansiego Flicka wystarczyły zaledwie dwie minuty, by wynik 2:2 stał się faktem. Tym razem strzelcem gola został Pau Cubarsi, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach FC Barcelony.

Do końca pierwszej połowy kibice byli świadkami jeszcze jednej bramki. Tę strzelił Inigo Martinez. Tym samym, FC Barcelona doprowadziła ze stanu 0:2 do 3:2 i na przerwę schodziła z nieznacznym prowadzeniem.

Niewiele działo się przez pierwsze 25 minut drugiej połowy. Strzelanie było kontynuowane po tym, jak w 68. minucie na murawie zameldował się Robert Lewandowski. Już 6 minut później 36-latek zapisał się na liście strzelców, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 4:2.

To jednak nie był koniec emocji. W 84. minucie na 4:3 strzelił Marcos Llorente. Natomiast wynik meczu w doliczonym czasie gry ustalił Alexander Sorloth. Ostatecznie więc, w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Króla między FC Barceloną a Atletico padł remis 4:4.

Skrót pierwszego meczu Barcelony z Atletico:

Tymczasem, Hansi Flick przedstawił wyjściową jedenastkę na mecz z Atletico Madryt.

ZOBACZ: Ter Stegen wysłał jasny sygnał do Szczęsnego. Trener FC Barcelony pod presją ws. Polaka

Kibice zaskoczeni wiadomością o Lewandowskim. Nadeszła tuż przed meczem z Atletico

Trener FC Barcelony przedstawił wyjściowy skład na rewanż z Atletico Madryt. Na bramce znalazło się oczywiście miejsce dla Wojciecha Szczęsnego. W obronie zobaczymy Pau Cubarsiego, Inigo Martineza, Julesa Kounde i Alejandro Balde. W pomocy zagrają Pedri, Frenkie De Jong i Fermin Lopez. A w ataku Hansi Flick postawił na Raphinhę, Lamine Yamala i… Ferrana Torresa.

To oznacza, że Robert Lewandowski zacznie mecz z Atletico Madryt na ławce rezerwowych . To fatalna informacja dla kibiców, którzy czekają, aż Polak przebije magiczną barierę 100 goli w barwach “Blaugrany”.

Póki co nie wiadomo, skąd taka decyzja niemieckiego trenera. Raczej jednak możemy być spokojni o występ 36-latka. Ostatnio w meczu przeciwko Osasunie Polak również rozpoczął spotkanie na ławce. W drugiej połowie jednak wszedł i strzelił bramkę.

Wilfredo Leon bez ogródek o Polakach. Siatkarz nagle zdecydował się na szczere wyznanie
Obserwuj nas w
autor
Bartosz Nawrocki

Redaktor portalu Goniec Sport. Jestem studentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ciągnie mnie do sportu, a zwłaszcza do piłki nożnej. Mimo że to sport, w którym 22 osoby biegają za jedną piłką, to i tak pałam wielkim zainteresowaniem do tej "bieganiny".

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@goniec.pl
piłka nożna Siatkówka tenis skoki narciarske inne sporty